Andrzej Poczobut był w bardzo surowym więzieniu przez pięć lat; jest teraz wygłodniały, wycieńczony – powiedział wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Podkreślił, że dziennikarz był więziony przez białoruski reżim za to, że mówił prawdę.
Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że polski dziennikarz i działacz mniejszości polskiej Andrzej Poczobut jest wolny. Witaj w polskim domu, Przyjacielu – napisał premier na X, dołączając zdjęcie z powitania z Poczobutem.
Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu❤️🇵🇱 pic.twitter.com/TSs97ry7X1
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 28, 2026
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski podczas konferencji prasowej wyraził nadzieję, że uwolnienie Poczobuta doprowadzi do nowego otwarcia w relacjach polsko-białoruskich, ale – jak zaznaczył – inicjatywa leży po stronie przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki. – Nie chcę tutaj składać jakichś obietnic bez pokrycia, ponieważ taki „fałszywy świt” wstawał już wcześniej – stwierdził. Zaznaczył także, że w stosunkach tych w przeszłości były epizody „odwilży”, w których na Białorusi nie było żadnych więźniów politycznych.
Sikorski podkreślił, że Poczobut, którego witał na granicy z Białorusią premier Tusk, jest obecnie wygłodniały i wycieńczony, ponieważ przebywał w bardzo surowym więzieniu przez pięć lat. Jego zdaniem jest on „symbolem oporu na Białorusi”. – Andrzej Poczobut był uwięziony wyłącznie dlatego, że mówił prawdę – zaznaczył.
POPiS kłóci się, kto bardziej się przysłużył
Tymczasem, jak to w polskim piekiełku politycznym bywa, PO i PiS próbują przekonać opinię publiczną, że uwolnienie Poczobuta to głównie ich zasługa.
Tusk we wpisie zasugerował, że sprawa przyspieszyła dopiero, gdy to jego ekipa objęła rządy.
„Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół. Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym” – napisał premier.
Otoczenie prezydenta Nawrockiego przekonuje z kolei, że to ich sukces.
„Andrzej Poczobut na wolności! To wspaniała wiadomość. Uwolniony przez Amerykanów na skutek decyzji prezydenta D. Trumpa po rozmowie z prezydentem K. Nawrockim w Białym Domu. Wiele zabiegów, ale finalnie sprawa została pomyślnie zakończona” napisał Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta.
Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich…
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 28, 2026
Andrzej Poczobut na wolności! To wspaniała wiadomości.
Uwolniony przez Amerykanów na skutek decyzji prezydenta D. Trumpa po rozmowie z prezydentem K. Nawrockim w Białym Domu.
Wiele zabiegów, ale finalnie sprawa została pomyślnie zakończona.
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) April 28, 2026

