Nie odbędzie się zaplanowany na 19 czerwca w Chorzowie koncert rapera Kanye Westa, występującego obecnie pod pseudonimem Ye. Organizatorzy oficjalnie mówią o przyczynach formalno-prawnych, ale wiadomo, że chodziło o spełnienie oczekiwań organizacji żydowskich. Oficjalne pismo do ministerstwa kultury wysłał Grzegorz Braun.
„Informujemy, iż zaplanowany na 19 czerwca 2026 r. na Superauto.pl. Stadionie Śląskim koncert Ye (Kanye West) nie odbędzie się z przyczyn formalno-prawnych” – oświadczenie tej treści pojawiło się na facebookowym profilu Superauto.pl Stadionu Śląskiego. Podpisał je dyrektor obiektu Adam Strzyżewski.
W oświadczeniu nie podano żadnych dodatkowych informacji. Wcześniej katowicka „Gazeta Wyborcza” informowała jednak, że obiekt wypowiedział umowę organizatorowi. A wypowiedział, bo pojawiły się mocne naciski, by koncert się nie odbył z powodu nieprawomyślnych haseł głoszonych kiedyś przez Kanye Westa.
Minister kultury Marta Cienkowska pisała na przykład, że decyzja o organizacji koncertu Kanye Westa w Polsce jest nie do przyjęcia. „Mówimy o artyście, który publicznie wygłaszał antysemickie treści, relatywizował zbrodnie i zarabiał na sprzedaży koszulek ze swastyką. To nie są 'kontrowersje’. Mamy możliwość zablokowania wjazdu konkretnych osób do kraju” – przedstawiła stanowisko państwowe.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podkreślał z kolei we wpisie na X, że resort dyplomacji z niepokojem odnosił się do zapowiedzi organizacji koncertu Kanyego Westa (Ye) na Stadionie Śląskim. „Popieramy stanowisko Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, uznając, że udostępnianie przestrzeni publicznej artyście posługującemu się retoryką antysemicką oraz otwarcie gloryfikującemu ideologię nazistowską jest głęboko niewłaściwe w kraju o polskiej historii” – napisał.
Całe zamieszanie to pokłosie działań artysty w ostatnich latach. Zdaniem niektórych Kanye West wygłaszał antysemickie komentarze i wyrażał podziw dla Adolfa Hitlera, a ukoronowaniem tej postawy było wydanie utworu zatytułowanego „Heil Hitler”.
Raper próbował łagodzić sytuację. W styczniu na łamach „The Wall Street Journal” wykupił całostronicową reklamę z przeprosinami. Tłumaczył w nich, że jego zachowanie było wynikiem choroby dwubiegunowej, która doprowadziła do „czteromiesięcznego epizodu maniakalnego z psychotycznymi, paranoicznymi i impulsywnymi zachowaniami”, co zrujnowało jego życie.
Braun: Nasilenie się cenzury prewencyjnej
Grzegorz Braun poinformował, że wystosował do ministerstwa kultury „pismo dotyczące zagrożenia wolności publikacji i swobody twórczości artystycznej w Polsce”.
„Z zaniepokojeniem przyjąłem informację o odwołaniu planowanego na 19 czerwca br. koncertu i wskazuję na zagrożenia wynikające z cenzury prewencyjnej, zastosowanej przez Ministerstwo Kultury” – pisze Braun.
Przypomniał, że to nie pierwszy raz, gdy w Polsce odwołuje się koncertu „pod wpływem presji politycznej”. W 2023 roku odwołano występy Rogera Watersa, byłego lidera legendarnego zespołu Pink Floyd, któremu zarzucano popieranie Rosji.
„Konstytucja RP gwarantuje swobodę twórczości artystycznej oraz wolność wyrażania poglądów. W obronie tych praw chronionych zadaję sześć pytań, w tym pytanie o źródło rekompensaty poniesionych wydatków dla organizatorów i widzów. W obliczu obawy o nasilenie się cenzury prewencyjnej poinformowałem również Komisję Kultury i Środków Przekazu, Rzecznika Praw Obywatelskich, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, Dyrektora Stadionu Śląskiego oraz organizatora samego koncertu” – napisał Braun.
Polska nie jest pierwszym krajem, który odwołuje koncert Kanye Westa z uwagi na jego „niewłaściwe” poglądy. Niedawno podobnie uczyniono w Wielkiej Brytanii, gdzie miał wystąpić podczas jednego z letnich festiwali w Londynie.
Głos zabrał nawet premier Keir Starmer, który wprost powiedział, że chodzi o wsparcie społeczności żydowskiej.
„Stoimy murem za społecznością żydowską”. Słynny raper z zakazem wjazdu do Wielkiej Brytanii

