Strona głównaWiadomościŚwiatBrytyjski premier wzywany do dymisji. W tle także afera z Rosją

Brytyjski premier wzywany do dymisji. W tle także afera z Rosją

-

- Reklama -

„Nic mnie nie odwiedzie od mojej misji” – mówi premier Wielkiej Brytanii i w związku z aferą Mandelsona, Keir Starmer odrzuca wezwania do swojej rezygnacji, chociaż „był świadomy powiązań Petera Mandelsona i Jeffreya Epsteina”.

Sprawa wypłynęła na powierzchnię w zeszłym tygodniu, gdy gazeta „The Guardian” ujawniła, że ​​Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało Peterowi Mandelsonowi poświadczenie bezpieczeństwa na to stanowisko w styczniu 2025 r., pomimo negatywnej opinii departamentu odpowiedzialnego za sprawdzenie jego przeszłości.

Brytyjski premier Keir Starmer odrzucił 22 kwietnia w parlamencie kolejne apele o rezygnacje ze stanowiska w związku z tą sprawą. Jednak afera Petera Mandelsona mocno wpływa na reputację rządu Partii Pracy.

Pozycja Starmera od kilku miesięcy była osłabiona decyzją mianowania Petera Mandelsona, wpływowej, ale kontrowersyjnej postaci Partii Pracy i bliskiego współpracownika Jeffreya Epsteina, ambasadorem w Stanach Zjednoczonych. Ostatecznie odwołał go we wrześniu 2025 roku, twierdząc, że nie wiedział o jego „wielokrotnych kłamstwach” na temat zakresu jego powiązań z amerykańskim przestępcą seksualnym Epsteinem, który zmarł w więzieniu w 2019 roku.

- Prośba o wsparcie -

Sprawa wypłynęła jednak na powierzchnię ponownie w zeszłym tygodniu. „The Guardian” ujawnił, że ​​Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało Peterowi Mandelsonowi poświadczenie bezpieczeństwa, ale opinia departamentu bezpieczeństwa była negatywna. W związk uz tym, premiera oskarżono o wprowadzenie parlamentu w błąd.

Olly Robbins, były wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zwolniony przez Keira Starmera w następstwie tych rewelacji, omówił przed komisją parlamentarną „ciągłą presję” ze strony Downing Street w momencie nominacji Petera Mandelsona na ambasadora w Stanach Zjednoczonych. Premier miał naciskać, że „Peter Mandelson jest jego kandydatem”.

Zeznania Olly’ego Robbinsa podważyły wersję Starmera, że „wszystkie wymagane procedury” przy powołaniu Madelsona zostały zachowane. Jednak powody negatywnej opinii dotyczącej nominacji Petera Mandelsona nie zostały ujawnione publicznie.

Brytyjskie media zwróciły uwagę na powiązania tego polityka Partii Pracy z Chinami za pośrednictwem jego firmy konsultingowej. Z kolei konserwatywna liderka opozycji Kemi Badenoch nawiązała dziś do powiązań Petera Mandelsona z… Rosją. Z doniesień wynika, że ​​Peter Mandelson „pozostawał w zarządzie powiązanej z Kremlem firmy zbrojeniowej Systema i to jeszcze długo po pierwszej inwazji Putina na Ukrainę w 2014 roku”. „Dlaczego premier chciał mianować człowieka mającego powiązania z Kremlem ambasadorem w Waszyngtonie?” – pytała raczej retorycznie Badenoch.

Źródło: AFP/ Le Figaro

Najnowsze