Strona głównaGŁÓWNYPotężny kryzys paliwowy wybuchnie w Europie już w maju

Potężny kryzys paliwowy wybuchnie w Europie już w maju [VIDEO]

-

- Reklama -

– Europa ma zapasy paliwa lotniczego na mniej więcej sześć tygodni, a jeśli w wyniku wojny z Iranem nadal będą blokowane dostawy ropy, możliwe będzie w najbliższym czasie odwoływanie lotów – ostrzegł w czwartek dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) Fatih Birol.

W obszernym wywiadzie dla agencji Associated Press szef MAE określił obecną sytuację „największym kryzysem energetycznym, z jakim kiedykolwiek mieliśmy do czynienia”.

– W przeszłości istniała grupa o nazwie „Dire Straits” (krytyczne położenie – PAP). Teraz mamy do czynienia z prawdziwie krytycznym położeniem, które będzie miało poważne konsekwencje dla światowej gospodarki. Im dłużej to potrwa, tym gorszy będzie to miało wpływ na wzrost gospodarczy i inflację na całym świecie – powiedział.

Wyjaśnił, że skutkiem tego będą „wyższe ceny benzyny, wyższe ceny gazu i wysokie ceny energii elektrycznej”. Zaznaczył, że niektóre części świata „ucierpią bardziej niż inne”. Jako te, które znajdą się na pierwszej linii kryzysu energetycznego, wymienił Japonię, Koreę Południową, Indie, Chiny, Pakistan i Bangladesz.

- Prośba o wsparcie -

– Najbardziej ucierpią nie te kraje, których głos słychać najmocniej, ale przede wszystkim kraje rozwijające się – biedniejsze państwa w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej. Następnie dotrze to do Europy i Ameryk – powiedział szef MAE.

Ostrzegł, że jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie ponownie otwarta, Europa „wkrótce usłyszy wiadomości, że niektóre loty z miasta A do miasta B mogą zostać odwołane z powodu braku paliwa lotniczego”.

Birol wypowiedział się przeciw tzw. systemowi punktów poboru opłat, który Iran zastosował wobec niektórych statków, pozwalając im przepływać przez cieśninę za opłatą. Ocenił, że dopuszczenie do tego, by stało się to bardziej trwałe, wiązałoby się z ryzykiem stworzenia precedensu, który mógłby następnie zostać zastosowany w odniesieniu do innych kluczowych dróg wodnych, np. cieśniny Malakka w Azji.

– Jeśli zmienimy to raz, może być trudno cofnąć tę zmianę. Trudno będzie, by system opłat był stosowany tutaj, ale nie tam – wyjaśnił.

– Chciałbym, aby ropa płynęła bezwarunkowo z punktu A do punktu B – zaznaczył.

Reuters dotarło do dokumentu, z którego wynika, że Bruksela planuje „nadzwyczajne działania” w celu zabezpieczenia dostaw paliwa lotniczego. W dokumencie podkreślono, że ruch lotniczy może załamać się jeszcze przed letnim sezonem.

Za niecały tydzień, 22 kwietnia uruchomiona ma zostać przez KE ogólnounijna mapa zdolności rafineryjnych dla produktów ropopochodnych. Planowane są też działania zapewniające „pełne wykorzystanie i utrzymywanie istniejących mocy rafineryjnych”.

75 proc. dostaw paliwa lotniczego dla Europy pochodzi z Bliskiego Wschodu. Import z USA i Afryki nie jest w stanie obecnie zrekompensować braku tych dostaw.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzegła, że niedobory paliwa lotniczego będą odczuwalne już w czerwcu. Z kolei część lotnisk i operatorów infrastruktury przekazało, że na chwilę obecną zapasy paliwa mogą wyczerpać się już w ciągu trzech tygodni, czyli na początku maja.

Obecny kryzys paliwowy na świecie jest winą USA i Izraela. Państwa te rozpoczęły 28 lutego napad na Iran, który spowodował znaczny wzrost cen ropy naftowej. Do sytuacji przyczyniło się zwłaszcza zamknięcie przez Iran w ramach działań odwetowych cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach transportowane jest ok. 20 proc. światowej ropy.

Najnowsze