Poseł Konfederacji WiN Przemysław Wipler w „Graffiti” zapowiedział, że złoży pozew przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi. Nazwał go „kłamcą i przestępcą” oraz twierdził, że podczas konferencji prasowej premier popełnił kilka przestępstw, w tym przekroczenia uprawnień i ujawnienia informacji niejawnych.
Wipler powiedział, że złoży prywatny akt oskarżenia wobec premiera Tuska. Jak twierdził, podczas konferencji prasowej Tusk zaatakował Konfederację WiN, PiS i prezydenta Karola Nawrockiego. Miało być to „budowane o fałszywą narrację łamania prawa”.
– W dniu dzisiejszym będziemy składali pozew wobec pana premiera Tuska. Pan premier Donald Tusk popełnił kilka przestępstw podczas konferencji prasowej w dniu wczorajszym [najpewniej chodzi konferencję prasową sprzed 8 dni – red.]. Popełnił między innymi przestępstwo przekroczenia uprawnień, ujawnienia tajemnicy bankowej, ujawnienia informacji niejawnych, pomówienia, a także naruszenia dóbr osobistych i moich i fundacji Dobry Rząd – przekazał Wipler.
Dodał, że premier Tusk „w żadnym trybie nie miał prawa na konferencji prasowej, w oparciu o niejawne dokumenty Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, mówić o stanach kont czy transakcjach legalnie dokonywanych przez legalne podmioty, takich jak Fundacja Dobry Rząd”.
– To jest kłamstwo, to jest pomówienie, co zrobił premier Donald Tusk. Ponieważ z niskich pobudek, z fałszywych przesłanek, bez związku przyczynowo-skutkowego, użył nielegalnie służb specjalnych do walki politycznej, do ataku na polityka opozycji, polityków opozycji – kontynuował Przemysław Wipler.
Zapowiedział, że jeszcze dziś złoży prywatny akt oskarżenia przeciwko premierowi Tuskowi, pozew cywilny o naruszenie dóbr osobistych oraz zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
– Z panem Donaldem Tuskiem spotkamy się w sądzie i w prokuraturze, bo jest kłamcą i przestępcą – podkreślił poseł.
Polsat News wskazuje, że akcja Wiplera dotyczy słów premiera wypowiedzianych przed rozpoczęciem posiedzenia rządu 8 kwietnia. Wówczas premier mówił, że politykom PiS, Konfederacji i środowisku prezydenta zależy na tym, by rynek kryptowalut nie był w żaden sposób „zabezpieczony”, tzn. nie był pod kontrolą państwa.
Oświadczył też, że wedle informacji, które miał uzyskać w ABW, wynika, iż na przełomie października i listopada ubiegłego roku, miesiąc przed pierwszym głosowaniem w Sejmie weta prezydenta ws. regulacji rynku kryptowalut prezes zarządu giełdy Zondacrypto Przemysław Kral miał dokonać wpłat na rzecz fundacji Zbigniewa Ziobry i ks. Michała Olszewskiego. Premier mówił też o innej spółce związanej z Zondacrypto i Kralem, która miała zrealizować dla fundacji Dobry Rząd Przemysława Wiplera transakcję na 70 tys. euro.

