Z sondaży przeprowadzonych jeszcze przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, a opublikowanych już po zamknięciu lokali wyborczych o godz. 19 w niedzielę, wynika, że opozycyjna partia Tisza Petera Magyara wyraźnie zwyciężyła w głosowaniu.
Według sondażu przeprowadzonego przez ośrodek Median w dniach 7-11 kwietnia Tisza ma szansę zdobyć nawet 135 mandatów w 199-osobowym jednoizbowym parlamencie. Skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) nie przekracza – według badania – 5-procentowego progu wyborczego.
Tisza prowadzi również w sondażu Centrum Badawczego 21, przeprowadzonym przed wyborami. Według badania partia Magyara cieszy się poparciem 55 proc. wyborców, podczas gdy Fidesz premiera Viktora Orbana może liczyć na 38 proc.; Ruch Naszej Ojczyzny balansuje na granicy progu wyborczego. Po przeliczeniu na mandaty w parlamencie, Tisza otrzymałaby ich 132, a Fidesz – 61.
Na Węgrzech nie przeprowadza się badań exit poll. Liczenie głosów rozpoczęło się natychmiast po godz. 19, kiedy zamknięte zostały lokale wyborcze. Jak poinformowało Narodowe Biuro Wyborcze (NVI), pierwsze cząstkowe wyniki powinny zostać opublikowane około godz. 20.
Zmiana władzy? Najwyższa w historii frekwencja wyborcza na Węgrzech

