RegioJet wycofuje się z połączeń krajowych po Polsce; ich obsługa zostanie zakończona 3 maja br. – poinformował czeski przewoźnik kolejowy. Podkreślił, że międzynarodowe połączenia Przemyśl – Kraków – Praga oraz Warszawa – Praga będą nadal obsługiwane.
„RegioJet zakończy swoją działalność na polskim rynku krajowym. Jesteśmy gotowi powrócić, gdy rynek będzie rzeczywiście otwarty i zapewni uczciwe oraz transparentne warunki dla wszystkich przewoźników” – przekazał czeski przewoźnik w czwartkowym komunikacie prasowym.
Podkreślił, że obsługa krajowych połączeń Kraków – Warszawa – Gdynia oraz Poznań – Warszawa zostanie zakończona z dniem 3 maja 2026 roku. RegioJet zaznaczył, że pasażerowie zostaną w czwartek poinformowani o odwołaniu połączeń po tej dacie za pomocą SMS lub e-maila, pełny zwrot kosztów zostanie dokonany najpóźniej do środy 15 kwietnia tą samą metodą płatności, jaką dokonano zakupu biletu. Ponadto pasażerowie będą mogli ubiegać się o rekompensatę w wysokości 100 zł.
W komunikacie zaznaczono, że międzynarodowe połączenia Przemyśl – Kraków – Praga oraz Warszawa – Praga będą nadal obsługiwane.
RegioJet rozpoczął działalność w Polsce w ub. r. – pełne uruchomienie wszystkich planowanych połączeń miało nastąpić w grudniu, ale nie zostało zrealizowane w pełnym zakresie. Regiojet tłumaczy, że wynikało to m.in z niewystarczających zasobów kadrowych zewnętrznego dostawcy maszynistów.
RegioJet zarzuca PKP Intercity, że firma ta za pośrednictwem swojej spółki matki PKP SA, która jest właścicielem budynków dworcowych, „zakończyła kampanię marketingową RegioJet na dworcach oraz nie umożliwiła RegioJet uruchomienia punktów sprzedaży na dworcach”. Jak wskazał czeski przewoźnik, miało też dochodzić do „publicznych ataków ze strony prezesa PKP Intercity wobec kierownictwa PKP PLK, z zarzutami o faworyzowanie RegioJet, mimo że PKP Intercity utrzymało taki sam zakres połączeń jak w poprzednim roku”.
„Do powyższych problemów operacyjnych doszedł również nacisk ekonomiczny ze strony PKP Intercity. Przewoźnik obniżył ceny biletów nawet o 70 proc. w stosunku do poziomu sprzed wejścia RegioJet na rynek. Prawo konkurencji uznaje taką politykę cenową za nielegalne działanie drapieżne, mające na celu wyeliminowanie nowego uczestnika rynku. Nowy uczestnik rynku ma prawo tymczasowo oferować ceny poniżej kosztów, aby się wypromować i ugruntować swoją pozycję” – przekazał RegioJet.
RegioJet podkreślił jednocześnie, że dalej jest gotowy kupować pociągi od polskich producentów – spółka zamówiła w ostatnim czasie składy od bydgoskiej Pesy.
Czeski przewoźnik przekazał też, że w sierpniu ub. r. wygrał na aukcji spółki PKP Cargo zajezdnię w warszawskiej dzielnicy Praga. „Zakładaliśmy szybkie sfinalizowanie transakcji, ponieważ PKP Cargo zmaga się z poważnymi problemami ekonomicznymi z powodu spadku popytu. Zajezdnia ta miała stanowić nasze zaplecze techniczne od grudnia 2025 roku. Do dziś jednak nie została nam przekazana, a nawet zabroniono nam wynajęcia torów w hali. PKP SA, posiadająca około 30 proc. udziałów w PKP Cargo oraz prawo weta, aktywnie blokuje sprzedaż, przesuwając jej finalizację co dwa miesiące” – przekazał przewoźnik.
„Serdecznie przepraszam wszystkich pasażerów. Nie mogę dalej narażać przyszłości spółki, którą założyłem w wieku 23 lat. Wierzę, że w bardziej sprzyjających warunkach będziemy mogli ponownie świadczyć nasze usługi w Polsce” – powiedział, cytowany w komunikacie Radim Jančura, właściciel RegioJet.
We wtorek Urząd Transportu Kolejowego przekazał, że RegioJet nie uruchomiając w 2025 r. planowanych pociągów naruszył zbiorowe interesy pasażerów. Prezes UTK może nałożyć na przewoźnika karę w wysokości do 2 proc. rocznego przychodu.



