Strona głównaMagazynZbroić się – mądrze

Zbroić się – mądrze

-

- Reklama -

Przed tygodniem napisałem tekst o fantazji polityków (aż ponad miarę pochwalony przez kol. Grzegorza Brauna), w którym tłumaczyłem, że przed wojną światową mamy często do czynienia z nagłymi zmianami sojuszów. Każde państwo chce się znaleźć w zwycięskim aliansie – ale zwycięstwo nie powinno być zbyt wielkie, bo wtedy przegranych jest mało i mało jest łupów do podziału.

W 1939 sytuacja była nietypowa. Adolf Hitler zbierał koalicję anty-sowiecką do Paktu Anty-KomInternowskiego (PAKI). Koalicja była całkiem wystarczająca: Japonia, Niemcy, Włochy, Węgry, Rumunia (i, z zastrzeżeniami, Bułgaria i Finlandia). Hitlerowcy byli absolutnie pewni, że wejdzie do niej i Polska.

- Reklama -

Niestety: 12-V-1935 zmarł Józef Piłsudski, agent niemieckiego Sztabu Generalnego – i Ignacy Mościcki, Józef Beck i Edward Rydz ps. „Śmigły” – zaczęli pomalutku odsuwać od władzy piłsudczyków, chcących kontynuować linię Komendanta. Niemcy – którzy zresztą nie zdawali sobie sprawy, do jakiej ruiny Piłsudski i Jego kamaryla doprowadzili wojsko polskie – niczego nie podejrzewali. Jeszcze po Monachium Polska w koncercie z III Rzeszą wzięła Zaolzie oraz kawałki Orawy i Spiszu – ale na jesieni nieoczekiwanie odmówiła wejścia do PAKI, potwierdziła politykę Równej Odległości od Dwóch Wielkich Wrogów i odmówiła nawet zgody na przeprowadzenie przez Niemcy eksterytorialnej autostrady do Prus i przejęcie (wrogiego przecież Polsce!) Wolnego Miasta Gdańska! Co więcej: zaczęła szukać sojuszu z Anglią i Francją!

Dla Niemców był to zupełny szok. Zawaliła się cała koncepcja krucjaty anty-sowieckiej. Teraz Hitler musiał najpierw zniszczyć Polskę – a potem jej sojuszników na Zachodzie… Ostateczną odpowiedź negatywną zakomunikował pod koniec lutego płk. Józef Beck.

- Prośba o wsparcie -

Dość szybko dowiedział się o tym Józef Djougashvili ps. „Stalin” – i natychmiast wykorzystał okazję, by zająć w PAKI miejsce Polski. 10-III-1939 wygłosił „kasztanową mowę”, w której oświadczył, że gotów jest rozmawiać z każdym, ale III Rzesza jako państwo socjalistyczne (cóż, że „narodowo-”) jest Sowietom najbliższa.

A PAKI? PAKI, oświadczył bezczelnie, że jest przecież skierowana przeciwko… Anglii i Francji!

Hitler natychmiast przyjął podaną mu rękę. Ponieważ i tak miał teraz walczyć z Francją i Anglią, nie dbał o ich opinię i – nie bojąc się już interwencji ZSRS (która miało podpisany sojusz z Czecho-Słowacją!) – zajął Czechy i Morawy – a potem doszło do paktu Ribbentrop-Mołotow (ale Stalin do 23 sierpnia rokował w sprawie sojuszu z Aliantami – przeciwko Niemcom!).

Potem się sojusze znów odwróciły (co spowodowało później klęskę państw Osi). Ale Pakt Czterech (Japonii, Sowietów, Niemiec i Włoch) był bliski podpisania…

Napisałem więc dwa tygodnie temu, że nawet zupełnie fantastyczny pakt chińsko-amerykański, choć niemal nieprawdopodobny – jest możliwy. I oto gruchnęła wiadomość, że JE Donald Trump ma pojechać do Pekinu na trzydniowe (!) rozmowy z JE Jìn-Píngiem Xí!

Prezydent USA, widząc nowe możliwości, zaprosił naiwnie ChRL do wspólnej walki o otwarcie cieśniny Ormuz. ChRL jednak potraktowała to tak, jak II Rzeczpospolita prośbę o autostradę do Prus – czyli pominęła dyskretnie milczeniem. Obrażony prezydent USA „przełożył” więc tę wizytę o 5–6 tygodni.
W poprzednim numerze napisałem: „Inne kombinacje są znacznie bardziej realne. P. Urszula von der Leyen jeździła ostatnio po Chinach i Indiach, szukając sojuszników przeciwko Stanom Zjednoczonym. Tyle że z tym trupem, jakim jest UE, nikt nie chce się zadawać. Ale sojusz UE z FR jest jak najbardziej możliwy, a nawet bardzo prawdopodobny. Ustrój UE jest beznadziejny – ale przepływ rozmaitych technologii byłby dla Rosja jak dżdż dla kani”.

I proszę Państwa – JE Włodzimierz Putin się odezwał!

Niemal w rocznicę „kasztanowej mowy” oświadczył, że właściwie to Mu blisko do Anglii i Francji, a Stany Zjednoczone to tylko wbiły klina między FR i UE… W tej sytuacji mocarstwa europejskie (a także Australia, Japonia i Kanada) odmówiły wsparcia USA w cieśninie Ormuz!

Nie mam pojęcia, jak się ostatecznie te Wielkie Bloki ukonstytuują. Z całą pewnością USA jest znacznie silniejszy niż blok FR-UE – zresztą nie wiadomo, co zrobi Zjednoczone Królestwo?

W poprzednim numerze napisałem na ten temat:

„Wielka Brytania popiera dziś Unię przeciwko USA – ale jutro Labour Party może przegrać i UK pójdzie razem z USA. To akurat jest niesłychanie prawdopodobne. Nie wiadomo więc, co nastąpi. Ale, co ciekawe: jakby się to-to nie dzieliło – nasza chata z kraja. Jest możliwe, że jak Stare Układy będą pękać, to znajdziemy się szczęśliwie na marginesie. Co jednak absolutnie nie jest pewne. Na wszelki wypadek trzeba się więc zbroić”.

Bo to NIE NASZA WOJNA. Na razie…

Oczywiście „zbroić”, to nie znaczy kupować to, co nasi złodzieje, durnie i łapówkarze zamawiają w kraju lub zagranicą – robiąc to w dodatku pod nadzorem złodziei, wariatów i łapówkarzy z UE.

Musimy zaprzestać budowy fregat (!??), kupowania ABRAMSów i APACZY – a za to produkować lub kupować drony, rakiety, lasery, drony podwodne… i pistolety rakietowe anty-dronowe. Gdyby po przegranej wojnie Ukraina chciałaby sobie powetować straty terytorialne w Zakerzoniu, to jej żołnierze, polegający obecnie głównie na dronach, powinni się mocno zdziwić.

Bo polska armia tak uzbrojona i wyszkolona jak obecnie nie ma żadnych szans w starciu z ukraińską: doświadczoną, wyszkoloną i uzbrojoną po zęby. Przypominam, że nikt (nie, nawet Litwa) nam nie pomoże – bo NATO jest nastawione na sojusz z Ukrainą, a my jesteśmy dla UE koniem trojańskim USA.

A JE Donald Trump prawdopodobnie w najbliższym czasie opuści NATO, zabierając swoje zabawki, jak np. te dwie brygady pancerne. Baza w Redzikowie pewnie zostanie – ale co nam ona da w walce z Ukraińcami? Po dwóch dniach okopią się na linii Grybów – Tarnów – Stalowa Wola – Krasnystaw – Włodawa – i nikt ich stamtąd nie ruszy. Jak Rosjanie tego nie potrafią…

Mamy co najwyżej dwa lata.

Najnowsze