Kardynał Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, spotkał się z ambasadorem Izraela przy Watykanie po tym, jak izraelska policja zablokowała katolickim hierarchom wejście do Bazyliki Grobu Świętego. To pierwszy taki przypadek od wieków.
Do sytuacji, która wstrząsnęła chrześcijanami, doszło w Niedzielę Palmową. Łaciński patriarcha Jerozolimy, kard. Pierbattista Pizzaballa, oraz kustosz Ziemi Świętej, o. Francesco Ielpo, zostali zatrzymani przez izraelskich funkcjonariuszy tuż przed wejściem do Bazyliki Grobu Świętego.
Duchowni nazwali sytuację „poważnym precedensem od wieków” i ostro protestowali przeciwko naruszaniu wolności kultu oraz historycznego status quo w Jerozolimie.
Władze w Tel Awiwie tłumaczą ten krok względami bezpieczeństwa. Po ataku na Iran wprowadzono rygorystyczny zakaz zgromadzeń w synagogach, kościołach i meczetach. Premier Izraela Beniamin Netanjahu, uzasadniając policyjną blokadę świątyni, zapewnił jednak, że w działaniach służb nie było „żadnej złośliwości”.
Nazajutrz w Watykanie doszło do spotkania na najwyższym szczeblu. Kardynał Pietro Parolin w towarzystwie abp. Paula R. Gallaghera przyjął ambasadora Izraela przy Stolicy Apostolskiej, Yarona Sidemana. Jak podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, do spotkania doszło w następstwie „przykrego incydentu” w Jerozolimie.
Z oficjalnego komunikatu wynika, że podczas spotkania doszło do porozumienia. „Wyrażono ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji, udzielono wyjaśnień i odnotowano porozumienie osiągnięte między Patriarchatem Łacińskim w Jerozolimie a władzami lokalnymi w sprawie udziału w liturgiach Triduum Paschalnego w Bazylice Grobu Świętego w Jerozolimie” – czytamy.


