W Skierniewicach policja zatrzymała sześciu Ukraińców, którzy pobili 20-latka. Mężczyznę zwabiono pod pretekstem spotkania znajomego, zaś na miejscu czekali na niego zamaskowani napastnicy. Czterech z zatrzymanych zostało aresztowanych na trzy miesiące.
Do zdarzenia doszło 21 marca wieczorem. Policja otrzymała zgłoszenie o leżącym na ziemi młodym mężczyźnie. W jego pobliżu znajdował się otwarty samochód.
Świadek przekazał, że wcześniej doszło do awantury. Jej uczestnicy mówili ze „wschodnim akcentem”.
Na miejsce wysłano patrol policji i medyków. Pokrzywdzony mężczyzna przekazał, że umówił się na ul. Mickiewicza w Skierniewicach ze znajomym. Gdy przyjechał na umówione miejsce, został zaatakowany przez zamaskowanych mężczyzn. Wybiegli oni z zaparkowanych w pobliżu samochodów.
20-letni mężczyzna został pobity i przekopany po po całym ciele. Kilku z napastników, grożąc użyciem przedmiotu przypominającego broń, zmusili go do wykonywania ich poleceń.
Policjanci próbowali namierzyć sprawców, używając m.in. monitoringu. Nazajutrz pięciu mężczyzn zostało zatrzymanych w Rawie Mazowieckiej. Kolejnego dnia zatrzymano szóstego sprawcę.
Wszyscy zatrzymani to Ukraińcy. Mają 19-20 lat.
„W miejscach ich przebywania policjanci zabezpieczyli przedmiot przypominający broń palną, kastety oraz kominiarki” – podkreślono w komunikacie.
Czterech Ukraińców usłyszało zarzuty pobicia. Trzech z nich usłyszało ten sam zarzut, przy użyciu niebezpiecznego narzędzia.
„Czynności w tej sprawie prowadzą skierniewiccy śledczy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Skierniewicach. Sąd, na wniosek prokuratora, zastosował wobec nich areszt na najbliższe trzy miesiące” – poinformowała policja.


