Firma Emirates Global Aluminium podała w sobotę 28 marca, że jeden z jej zakładów w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Abu Zabi doznał „znacznych uszkodzeń”. Doszło do tego w wyniku ataku drona i rakiety, po którym rannych zostało sześć osób.
W sobotę rano Ministerstwo Obrony Emiratów poinformowało o przechwyceniu ataku dronowego i rakietowego, ale spadające odłamki spowodowały dwa pożary w strefie przemysłowej Khalifa na wybrzeżu ZEA.
Pięciu rannych to obywatele Indii pracujący w emiratach. Później poinformowano o kolejnym pożarze w tej samej strefie przemysłowej, w którym ranny został mężczyzna z Pakistanu. Wszystkie trzy pożary zostały opanowane.
W swoim oświadczeniu firma aluminiowa, jeden z czołowych światowych producentów tej branży, poinformowała, że szkody są „znaczne” i dotyczy to zakładów w Al Taweelah. Obecnie trwa szacowanie strat.
Firma podaje, że ten zakład w 2025 roku wyprodukował 1,6 miliona ton odlewów aluminium. Dodano, że w momencie wybuchu konfliktu firma dysponowała znacznymi zapasami metalu będącym iw transporcie na morzu, a także zapasami na lądzie i w niektórych lokalizacjach za granicą.
Zjednoczone Emiraty Arabskie to bliski sojusznik Stanów Zjednoczonych i jedno z niewielu państw arabskich, które znormalizowały stosunki z Izraelem. Kraj ten stał się z tego powodu głównym celem rakiet i dronów wystrzeliwanych przez Teheran.
Źródło: Le Figaro


