Strona głównaGŁÓWNYKapitulacja Zabrza. Radni ulegli szantażowi i ubogacą miasto imigrantami

Kapitulacja Zabrza. Radni ulegli szantażowi i ubogacą miasto imigrantami

-

- Reklama -

Zabrzańscy radni uchylili we wtorek ubiegłoroczną uchwałę sprzeciwiającą się tworzeniu w mieście ośrodków dla imigrantów oraz przyjmowaniu imigrantów w ramach paktu migracyjnego. Jak wyjaśniał prezydent Zabrza Kamil Żbikowski, stawką był dostęp miasta do europejskich funduszy.

Uchylenie przyjętej 23 czerwca 2025 r. uchwały ws. wyrażenia stanowiska w przedmiocie niedopuszczenia do utworzenia na terenie gminy Zabrze ośrodków o charakterze pobytu dla imigrantów oraz w sprawie wyrażenia stanowiska w przedmiocie nieprzyjmowania imigrantów w ramach paktu migracyjnego – było jedynym punktem wtorkowej nadzwyczajnej sesji rady miasta.

- Reklama -

Za uchyleniem ubiegłorocznej uchwały zagłosowało 14 radnych, 11 było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

Było to już drugie podejście do uchylenia tego dokumentu – dzień wcześniej – również podczas nadzwyczajnej sesji, radnym nie udało się go uchylić. We wtorek prezydent miasta Żbikowski poinformował, że w poniedziałek po południu otrzymał stanowisko Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego ws. dotacji dla Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Resort ją zakwestionował z powodu tzw. klauzuli antydyskryminacyjnej, którą trzeba deklarować we wnioskach o dotacje.

- Prośba o wsparcie -

We wtorek rano rzecznik zabrzańskiego magistratu Rafał Kulig napisał w informacji prasowej, że zgodnie ze stanowiskiem instytucji dysponujących środkami europejskim obowiązywanie uchwały z 2025 r. może rodzić ryzyko dla oceny projektów realizowanych przez Zabrze i sprawić, że nie będą one spełniać kryterium zgodności z klauzulą niedyskryminacyjną.

Jak wyjaśniał podczas wtorkowej sesji prezydent Zabrza, po raz pierwszy doszło do takiego zakwestionowania dotacji. Mówił, że miasto otrzymało sygnał, że dopóki będzie obowiązywała uchwała z 2025 r., kwestionowane będą wszystkie obecne i przyszłe wnioski dotacyjne, co de facto odcięłoby miasto od środków unijnych. – Jest to sprawa na tyle istotna dla naszego budżetu, naszych finansów, że znajdujemy się w sytuacji ciągłej restrukturyzacji – przekonywał Żbikowski, nawiązując do wdrażanego w mieście programu naprawczego.

Prezydent starał sie dowieść, że „od 20 lat skala zmian w Zabrzu była możliwa głównie dzięki środkom unijnym i funduszom zewnętrznym”. Poinformował też, że miasto w tym roku może stracić ok. 70 mln zł dotacji na muzeum, a także ponad 100 mln zł na inne realizowane przez Zabrze projekty.

A tak nie dość, że nie straci to jeszcze zostanie ubogacone kulturowo – można dodać.

Najnowsze