Ach – informacja dla finXa zainteresowanego giełdą – to jest główny powód, dla którego zainwestowałem w Cognora – ale wyniki dopiero będą się porządnie poprawiać pod koniec roku, kiedy importerzy wyskoczą z zapasów. Więc bardziej z myślą o latach 2027–2028. Mam na oku jeszcze jedną spółkę w EUropie, która wg mnie na CBAMach zyska najwięcej, a teraz jest w mocnej defensywie. Ale muszę wpierw uzbierać trochę pieniędzy, bo na miękko to wchodzić nie ma sensu. Kupię, to powiem.
Importerzy od tego roku będą płacić za powietrze używane w Chinach – to nie żart, tylko polityka UE odnośnie ceł węglowych CBAM. Stawki do obliczeń wg poniższego wzoru UE ogłosiła 17. grudnia – w życie weszło 1. stycznia 2026 – to nie żart.

Jak Niemcy kupują mieszkania?
Mój brat w Niemczech kupił mieszkanie. Na wkład własny dostał pożyczkę od miasta na 1,5 proc. Kredyt hipoteczny, w części odsetkowej, spłaca mu taki program KfW 300, który powoduje, że efektywne oprocentowanie ma na poziomie 0,9 proc. Dla małżeństw z dwójką dzieci i dochodem poniżej 110 tys. euro rocznie. Za najem 65 m2 (miasteczko 30 tys. mieszkańców) płacił 650 euro dla landlorda, rata kredytu na 20 lat wynosi go efektywnie ok. 230 eur. Zastanawiam się, czy przy naszej dzietności nie byłby to dobry program – najpierw dzieci, potem wsparcie przy zakupie mieszkania, zamiast żłobkowo-babciowego w wysokości ok. 7 mld PLN. Wbrew pozorom – wcale niedrogi program – KfW300 kosztuje Niemców po przeliczeniu na nasze ok. 2,5 mld PLN, dokładnie tyle samo co nasze BK2, ale Niemcy są dwa razy ludniejsze. Ale zamiast pomyślunku nad racjonalnym i efektywnym wsparciem dzietności idzie u nas 7 mld PLN na program, który powoduje wzrost cen żłobków. Tak rzucam – ku przemyśleniu.
Podwyżka cła węglowego
Właśnie pierwszy kontrahent zaserwował mi podwyżkę z tytułu cła węglowego CBAM + 1,40 zł/kg. Większość importerów czeka i czeka, rozszyfrowując zawiłe wzory z Komisji Europejskiej, która 17 grudnia 2025 r. postanowiła je ogłosić na rok 2026. A ci, którzy już je rozszyfrowali, wiedzą, że za metale i produkty metalowe objęte CBAMem ceny trzeba podnosić. Kto zyska? Producenci metali (stal, nierdzewna, aluminium) i elementów złącznych. Kto straci? Wszyscy, którzy powyższych używają do swojej produkcji, czyli praktycznie każdy, kto bierze do produkcji wymienione metale (np. AGD, budowlanka, automotive). Koszty na tych materiałach wzrosną o ok. 10–15 proc., co przy produkcji AGD czy samochodu powinno się przełożyć na ok. 2 proc. wyższe koszty produkcji (tak to sprytnie KE wymyśliła, by koszty były największe jak najdalej od konsumenta, czyli przy produkcji z podstawowych surowców). Na temat nawozów i cementów objętych CBAMem się nie wypowiadam, bo nie mam informacji z pierwszej ręki. Ale to, że będzie drożej, to na pewno.
Na co nas stać?
„Niesamowite, że ludzie, którzy uważają, że nie stać nas na lekarzy, szpitale i leki, jakimś cudem sądzą, że stać nas na lekarzy, szpitale, leki i biurokrację rządową, która ma administrować opieką zdrowotną”. – Thomas Sowell. Skojarzyło mi się po odwiedzinach w szpitalu.
Mundurowi to mają życie
Średnia emerytura mundurowa z MSWiA – 6550 zł. Średnia emerytura z ZUSu – 4200 zł. Średni staż pracy mundurowego – 23 lata. Średni staż pracy emeryta w ZUSie – 36 lata. Może i mundurowi pracują 13 lat krócej, ale za to mają o 55 proc. wyższe emerytury. 10k brutto mundurowego to 8,2 wypłaty na rękę*. 10k brutto cywila to 7,1 wypłaty na rękę. *Mundurowi nie płacą takich samych składek jak cywile.
Co z tym Porsche?
Jak myślicie, prędzej znajdę nowych klientów, jeżdżąc nowym Porsche, czy wystawiając się na targach? Płacę 1,5 tys. netto leasingu za auto. Różnica do tego Porsche z wpisu Cezarego to 78 tys. zł rocznie. W małej firmie to ogromne pieniądze, które można przeznaczyć na działania marketingowe. Budżet u nas udziału w targach przemysłowych w Polsce to 15 tys., we Włoszech – ok. 30 tys., Niemcy 40 tys. Ja odpowiedź na pytanie postawione na początku wpisu znam. Jak prowadzicie małą lub mikro firmę, też powinniście się na niej poznać. Bo jednak są branże – konsulting czy prawnicza – gdzie trzeba jeździć trochę lepszym autem. Ale jak widzę właściciela 4-osobowej firmy budowlanej w nówka Porschaku (z życia wzięte), to jednak powątpiewam w długookresową strategię firmy.
Cezary Bachański: Jednym z moich ulubionych argumentów jest ten, że „przedsiębiorca zamiast budować markę, kupuje sobie Porsche i buduje dom”. Mówią to ludzie, którzy nie mają kompletnie pojęcia, ile kosztuje „budowanie marki”. Miesięczna rata leasingu nowego Porsche jest w stanie zamknąć się w 8 tys. zł netto, używane da się mieć za połowę tego.
Za takie pieniądze tak można „budować markę”:
👉 Koszt reklamy w głównych stacjach telewizyjnych w dobrym czasie antenowym to 20–40 tys. za jedną. Nie starczyłoby ci nawet na połowę reklamy.
👉 Kojarzycie głośne reklamy Shopee, które próbowało szturmem budować markę w Polsce? Na same reklamy w radiu wydali 83,2 mln zł. Jasne, a ktoś za równowartość miesięcznej raty leasingu ma próbować robić podobnie. Mówimy tu tylko o radiu.
👉 Reklama produktu na Instagramie przez jakiegoś rozpoznawalnego celebrytę może kosztować nawet 100 tys. zł za jeden wpis. Czyli równowartość rocznego finansowania takiego auta. Mówimy tu o jednym wpisie.
👉8 000 zł miesięcznie nie starczy nawet na pensję i utrzymanie handlowca, i to takiego ze średniej półki.
👉 Nie starczy też na wystawienie się na jakiś poważniejszych Targach. Latające tam kwoty to zazwyczaj 15–100 tys. zł za stoisko.
👉 Wiecie, ile wyniosła wartość działań reklamowych Lidla w rok? 1,334 mld (tak, miliarda złotych). Tak, a Pan Bogdan za ratę swojego Porshe ma budować markę i konkurować z Lidlem.
Zejdźcie wszyscy, którzy tak myślicie, na Ziemię. Uwielbiacie pisać, że zamiast inwestować w reklamę, ktoś kupuje sobie drogi samochód i to jest wyznacznikiem jego statusu społecznego. Za 8 tysięcy miesięcznie można co najwyżej opłacić miesięczne reklamy w Google i social mediach, jak prowadzisz lokalną smażalnię kotletów. W skali „budowania marki” takie pieniądze to drobne, często nie starczające nawet na jednego pracownika ze składkami ZUS.


