Trwa proces Grzegorza Brauna. Kobiety związane z fundacją organizującą chanukowe odpalanie świec w Sejmie przyznały, że wydarzenie nie miało formalnie religijnego charakteru i nie widziały, co właściwie się wydarzyło.
Proces nagrywa, relacjonuje i fragmentarycznie wrzuca na X Marek Skalski z „Najwyższego Czasu!”. Z wypowiedzi kobiet z fundacji organizującej chanukę w Sejmie wynika, że wydarzenie nie miało religijnego charakteru i nie mogą potwierdzić, co się wówczas zdarzyło, gdyż tego nie widziały.
– Gaśnica, dym. Tak naprawdę nie wiedziałam, że to gaśnica. Jak zobaczyłam dym, to nie wiedziałam, co się dzieje. Później zobaczyłam pana Brauna. Natomiast nie wiedziałam, kto to jest – powiedziała kobieta z fundacji Chaim.
– Pierwsza moja myśl była taka, że może czujki jakieś przeciwpożarowe się włączyły. To była moja pierwsza myśl – podkreśliła.
W kolejnym materiale Marek Skalski przytoczył słowa kobiety z fundacji organizującej Chanukę w Sejmie.
„Nie wnioskowaliśmy o obchodzenie uroczystości religijnej” – napisał Skalski.
– Przeważnie jest to prośba o uroczystość zapalenia świec chanukowych. Natomiast tutaj myślę koleżanka będzie potrafiła dokładniej opowiedzieć, bo ona się tym zajmuje – powiedziała na nagraniu kobieta.
W kolejnym nagraniu sędzia podkreślił, by kobieta świadkująca mówiła „to, co pani wie z własnej pamięci”.
– Analiza filmików to nie jest do końca rola świadka – podkreślił.
– To już powiedziałam na samym początku, że niewiele pamiętam – odpowiedziała.
Zeznaje pani z Fundacji „Chaim” – „nic nie wiem, nic nie pamiętam” 🤷♂️👇 pic.twitter.com/MoacMS6sMS
— Marek Skalski (@marek_skalski1) March 13, 2026
„Nie wnioskowaliśmy o obchodzenie uroczystości religijnej” – mówi w sądzie pani z fundacji, która organizowała chanukę w sejmie pic.twitter.com/asEXkHHmA0
— Marek Skalski (@marek_skalski1) March 13, 2026
Trwa przesłuchanie świadków w sądzie warszawskim pic.twitter.com/DcIcnxXDzh
— Marek Skalski (@marek_skalski1) March 13, 2026
Podczas przesłuchania kolejnej kobiety wyszło, że „kolejna osoba, mówi, że niewiele wie, co się wydarzyło” w Sejmie.
– Czy pani cały czas obserwowała ten świecznik, nazwijmy to tak? – zapytał sędzia.
– Nie, świecznika ja nie obserwowałam. Bo akurat spojrzałyśmy w tym momencie. I trudno było się zorientować w ogóle, co się dzieje. Bo to wszystko się zadziało tak bardzo szybko i niespodziewanie zupełnie. Więc po prostu pan poseł wyszedł. My nie widziałyśmy, co się dzieje – przyznała kobieta.
Wyszło też, że wydarzenie w Sejmie nie miało charakteru religijnego.
Kolejna osoba, mówi, że niewiele wie, co się wydarzyło w sejmie…👇 pic.twitter.com/rytESd5PWA
— Marek Skalski (@marek_skalski1) March 13, 2026
—> „religijne, nie” – mówi stanowczo pracownica fundacji, która organizowała chanukę zapytana o charakter imprezy… pic.twitter.com/Ywc3BDMD25
— Marek Skalski (@marek_skalski1) March 13, 2026
Więcej na temat toczącej się rozprawy przeczytacie w artykule poniżej.


