Strona głównaGŁÓWNYProces Brauna. Świadkowe z żydowskiej fundacji przyznają: Nie było to wydarzenie religijne,...

Proces Brauna. Świadkowe z żydowskiej fundacji przyznają: Nie było to wydarzenie religijne, nie pamiętamy, nie widziałyśmy [VIDEO]

-

- Reklama -

Trwa proces Grzegorza Brauna. Kobiety związane z fundacją organizującą chanukowe odpalanie świec w Sejmie przyznały, że wydarzenie nie miało formalnie religijnego charakteru i nie widziały, co właściwie się wydarzyło.

Proces nagrywa, relacjonuje i fragmentarycznie wrzuca na X Marek Skalski z „Najwyższego Czasu!”. Z wypowiedzi kobiet z fundacji organizującej chanukę w Sejmie wynika, że wydarzenie nie miało religijnego charakteru i nie mogą potwierdzić, co się wówczas zdarzyło, gdyż tego nie widziały.

- Reklama -

– Gaśnica, dym. Tak naprawdę nie wiedziałam, że to gaśnica. Jak zobaczyłam dym, to nie wiedziałam, co się dzieje. Później zobaczyłam pana Brauna. Natomiast nie wiedziałam, kto to jest – powiedziała kobieta z fundacji Chaim.

– Pierwsza moja myśl była taka, że może czujki jakieś przeciwpożarowe się włączyły. To była moja pierwsza myśl – podkreśliła.

- Prośba o wsparcie -

W kolejnym materiale Marek Skalski przytoczył słowa kobiety z fundacji organizującej Chanukę w Sejmie.

„Nie wnioskowaliśmy o obchodzenie uroczystości religijnej” – napisał Skalski.

– Przeważnie jest to prośba o uroczystość zapalenia świec chanukowych. Natomiast tutaj myślę koleżanka będzie potrafiła dokładniej opowiedzieć, bo ona się tym zajmuje – powiedziała na nagraniu kobieta.

W kolejnym nagraniu sędzia podkreślił, by kobieta świadkująca mówiła „to, co pani wie z własnej pamięci”.

– Analiza filmików to nie jest do końca rola świadka – podkreślił.

– To już powiedziałam na samym początku, że niewiele pamiętam – odpowiedziała.

Podczas przesłuchania kolejnej kobiety wyszło, że „kolejna osoba, mówi, że niewiele wie, co się wydarzyło” w Sejmie.

– Czy pani cały czas obserwowała ten świecznik, nazwijmy to tak? – zapytał sędzia.

– Nie, świecznika ja nie obserwowałam. Bo akurat spojrzałyśmy w tym momencie. I trudno było się zorientować w ogóle, co się dzieje. Bo to wszystko się zadziało tak bardzo szybko i niespodziewanie zupełnie. Więc po prostu pan poseł wyszedł. My nie widziałyśmy, co się dzieje – przyznała kobieta.

Wyszło też, że wydarzenie w Sejmie nie miało charakteru religijnego.

Więcej na temat toczącej się rozprawy przeczytacie w artykule poniżej.

Proces trwa. Braun mówi o „kłamstwach fałszywego oskarżyciela”. Korwin-Mikke krótko podsumował [VIDEO]

Źródło:X / nczas.info

Najnowsze