Przemysław Czarnek zaatakował Grzegorza Brauna podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Przy okazji wysnuł tezę, że to nie Amerykanie i Żydzi zabili Najwyższego Przywódcę Iranu Ali Chameneiego, tylko to „Iran się go pozbył”.
Na konferencji prasowej Przemysław Czarnek krytykował wzrost cen ropy. Całą winę jednak postanowił zwalić na rząd i Donalda Tuska, ignorując fakt żydowsko-amerykańskiego ataku na Iran, o wywindowaniu cen za rządów swojej partii, z powodu pomocy dla Ukrainy, nie wspominając.
Po właściwym występie padały pytania od dziennikarzy. Jeden z nich zapytał o kwestię ewentualnej koalicji PiS z Konfederacją Korony Polskiej.
Czarnek przytoczył pytanie, które zadał wcześniej Bogdan Rymanowski. A następnie zaatakował Grzegorza Brauna.
– Precyzyjnie pytanie redaktora Bogdana Rymanowskiego brzmiało „czy wyobraża pan sobie Grzegorza Brauna w rządzie”. Nie, nie wyobrażam sobie, bo nie wyobrażam sobie w rządzie ludzi, którzy dzisiaj występują w obronie dyktatora, który już nie jest dyktatorem, bo nie żyje dzięki interwencji wojskowej – odpowiedział Czarnek.
– Dyktatora, który zabijał obywateli na skalę niespotykaną w ostatnich tygodniach. I kogoś, kto jest w polskim rządzie i składa kondolencje komu? Iranowi? Który pozbył się dyktatora, który zabijał jego obywateli? – dodał kandydat PiS na premiera.
Tu warto podkreślić, jak wybitnej manipulacji dopuścił się polityk: „Iran pozbył się” dyktatora, a nie, że Żydzi i Amerykanie go zamordowali. Tak sprawę może przedstawiać izraelska propaganda, ale politykom w Polsce po prostu nie wypada. W ogóle ciekawy jest fakt, że pan Czarnek atakuje w ten sam sposób Grzegorz Brauna jak poprzedniego dnia wieczorem uczynił to ambasador USA w Warszawie Tom Rose. Przypadek?
Ambasador USA zdegustowany postawą Grzegorza Brauna: „Jakie to obrzydliwe”
– Nie wyobrażam sobie w rządzie człowieka, którego środowiska dzisiaj chcą chronić dzisiaj pomniki Armii Czerwonej w Polsce przed dekomunizacją. Tej samej Armii Czerwonej, która mordowała Polaków, która mordowała AK-owców, tej samej Armii Czerwonej, która tutaj wprowadziła niewolę, tutaj gnębiła żołnierzy wyklętych, żołnierzy niezłomnych. To są rzeczy nie do przyjęcia – podsumował Czarnek.
Chodzi o sprawę pomnika w Pyrzycach, która także jest manipulacją ze strony PiS, co wyjaśnił dr Sławomir Ozdyk z KKP. Pomnik został zdekomunizowany po upadku PRLu.
„Upamiętnienie wzniesiono w 1984 r. w realiach PRL i pierwotnie opatrzono – charakterystyczną dla radzieckiej narracji wojennej – inskrypcją: „Wiecznej Sławie Poległym Bohaterom 1941–1945”. W pierwszych latach transformacji napis ten usunięto i zastąpiono dewizą „Bóg – Honor – Ojczyzna”, co oznaczało zasadniczą zmianę jego przekazu ideowego. W obecnej postaci instalacja nie zawiera treści gloryfikujących ZSRR ani system komunistyczny.”
🟥 Pańska teza – pośle @DariuszMatecki – że w Pyrzycach znajduje się dziś "pomnik wdzięczności Armii Sowieckiej", który dopiero obecnie podlega dekomunizacji, nie znajduje potwierdzenia w stanie historycznym i materialnym tego miejsca pamięci.
Upamiętnienie wzniesiono w 1984 r.… https://t.co/Nbu7A0XW8a pic.twitter.com/h3hhtx0JCF
— Sławomir Ozdyk (@Slawomir_Ozdyk) March 4, 2026


