Prokurator generalny Florydy James Uthmeier zapowiedział, że zrobi wszystko, „by pociągnąć komunistów do odpowiedzialności” w związku z zastrzeleniem przez kubańską straż graniczną czterech osób znajdujących się na zarejestrowanej w USA motorówce.
Uthmeier powiadomił, że nakazał prokuraturze stanowej wszczęcie śledztwa w sprawie incydentu. „Rządowi Kuby nie można ufać i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby pociągnąć komunistów do odpowiedzialności” – oświadczył.
Członek Izby Reprezentantów z Florydy, Carlos Gimenez, wezwał do natychmiastowego śledztwa w sprawie „tej masakry”. „Władze Stanów Zjednoczonych muszą ustalić, czy którakolwiek z ofiar była obywatelem USA lub legalnym rezydentem, a także dokładnie ustalić, co się wydarzyło” – zaapelował.
Również inny republikanin z Florydy, senator Rick Scott, wezwał do przeprowadzenia „pełnego śledztwa w sprawie tej niezwykle niepokojącej sytuacji” i zaapelował o to, by pociągnąć „komunistyczny reżim kubański” do odpowiedzialności.
Wcześniej tego dnia ambasada Kuby w USA podała, że kubańska straż graniczna zabiła cztery osoby i raniła sześć podczas wymiany ognia z załogą motorówki z Florydy, która wpłynęła na wody terytorialne Kuby. Nie jest jasne, kto był na pokładzie łodzi.
Jak podała we wpisie na platformie X ambasada, przekazując informacje z kubańskiego MSW, do zdarzenia doszło rankiem 25 lutego 2026 r. na kubańskich wodach terytorialnych 1 milę morską od wybrzeży Kuby. Kubańska straż graniczna miała wykryć zarejestrowaną na Florydzie łódź motorową naruszającą wody terytorialne, która następnie miała oddać strzały w kierunku łodzi strażników, raniąc dowódcę kubańskiego statku.
Do zdarzenia doszło na tle wzrastających napięć między USA i Kubą w obliczu blokady wyspy oraz nacisków USA w celu zmiany reżimu na Kubie.

