Strona głównaGŁÓWNYTYLKO U NAS. Druga odsłona procesu Brauna. "Napadła mnie, po czym nakłamała...

TYLKO U NAS. Druga odsłona procesu Brauna. „Napadła mnie, po czym nakłamała gazetom, prokuratorowi…”

-

- Reklama -

Dziś w Warszawie rozpoczęła się druga rozprawa w procesie polskiego posła do Parlamentu Europejskiego Grzegorza Brauna. Polityk kontynuuje składanie wyjaśnień.

W poniedziałek 23 lutego przed sądem rejonowym dla Warszawy-Pragi Południe rozpoczęła się druga rozprawa w procesie posła Grzegorza Brauna w sprawie dotyczącej m.in. zgaszenia gaśnicą świec chanukowych w Sejmie w grudniu 2023 r. Oskarżony kontynuował składanie wyjaśnień.

- Reklama -

Przypomnijmy, że proces Brauna rozpoczął się na początku grudnia. Wówczas przed warszawskim sądem od rana gromadziły się tłumy sympatyków prezesa Konfederacji Korony Polskiej, by wspierać swojego lidera.

Wówczas prokurator Artur Wańdoch odczytał akt oskarżenia: „Oskarżam Grzegorza Michała Brauna, syna Kazimierza i Zofii z domu Reklewskiej, o to, że: (…)

- Prośba o wsparcie -

W dniu 15 grudnia 2023 roku w Warszawie, przy ulicy Wiejskiej 4/6/8, na terenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej dokonał publicznego znieważenia grupy ludności z powodu jej przynależności wyznaniowej, poprzez wypowiadanie słów: »Tacy jak Pani, to wstyd. Nie powinno was być« oraz złośliwe przeszkadzanie publicznemu wykonywaniu aktu religijnego zapalenia świec w świeczniku Chanukija i publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej, polegającej na zgaszeniu przy użyciu gaśnicy zapalonych świec w świeczniku Chanukija, czym obraził uczucia religijne wyznawców judaizmu, tj. o przestępstwo z Art. 257 KK, w zbiegu z Art. 195 § 1 KK, w zbiegu z Art. 196 KK, w związku z Art. 11 § 2 KK;

W dniu 12 grudnia 2023 roku w Warszawie przy ulicy Wiejskiej 4/6/8 na terenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, w związku z podjętą przez Magdalenę Gudzińską-Adamczyk interwencją na rzecz ochrony porządku publicznego, skierował w stronę pokrzywdzonej strumień gaśnicy z substancją proszkową, naruszył nietykalność cielesną wyżej wymienionej, oraz spowodował u niej lekki uszczerbek na zdrowiu pod postacią rozstroju zdrowia psychicznego, ostre reakcje na stres trwające nie dłużej niż 7 dni, tj. o przestępstwo z Art. 157 § 2 KK, w zbiegu z Art. 217a KK, w związku Art. 11 § 2 KK”.

Proces Brauna. Już dziś druga rozprawa. Co będzie się działo?

Wyjaśnienia Brauna

W sądzie Grzegorz Braun ocenił, że organizacje żydowskie z całego świata domagają się przykładnego i szybkiego ukarania go za jego czyny. Jak dodał, chcą by sąd „nie oglądając się na prawo i sprawiedliwość, przepraszam za słowa, jak najszybciej uczynił ze mnie kozła ofiarnego, przykładnie ukarał i nie przeciągał tej procedury wysłuchiwaniem moich wyjaśnień i wyjaśnień, zeznań, które tutaj będą składać świadkowie”.

Braun odniósł się też do Chabad Lubawicz. Jak mówił, „jej akolici, jej kibice, akuszerzy jej obecności w Sejmie RP przedstawiają tę sektę jako jakąś kwintesencję – proszę Panią protokolant, żeby uważała – kwintesencję dobroludzizmu, czyli takiej ogólnikowej wiary w to, że wszyscy ludzie są braćmi”. Wskazał, że jest to narracja fałszywa.

Lider Konfederacji Korony Polskiej odniósł się także do interwencji gaśnicowej w Sejmie w grudniu 2023 r. z udziałem Magdaleny Gudzińskiej-Adamczyk. Jak mówił, lekarka „się prezentuje, że należy do Warszawskiej Gminy Żydowskiej, czyli z bycia żydem uczyniła sobie no jakąś część swojego życia, swojego udziału w życiu publicznym”.

Napadła mnie, po czym nakłamała gazetom, prokuratorowi, który wziął to i bezkrytycznie, wytnij-wklej, powtórzył wysokiemu sądowi – dodał.

No to w jakiej sprawie nie kłamie, wysoki sądzie? To w jakiej sprawie nie kłamie ta pani? – kontynuował Braun.

Ja byłem tam w prawie i u siebie, jako poseł na Sejm, nie tylko upoważniony, ale – uwaga – wezwany przez moich wyborców do tego, żeby stać na gruncie polskiej racji stanu, polskiego interesu narodowego i standardów cywilizacji łacińskiej, z którymi się nie godzi program i praktyka sekty Chabad Lubawicz – powiedział.

W ocenie Brauna aferzyści i hucpiarze są zapraszani do polskiego Sejmu. – To jest tylko powód, żeby się zadumać i ulec nawet pewnemu wstrząsowi w zadumie nad stanem polskiej sceny politycznej, że tacy ludzie mogą być gośćmi serdecznie, kordialnie podejmowanymi w Sejmie RP – powiedział.

Braun odniósł się także do samej ceremonii zapalania świec chanukowych w polskim Sejmie. – Z tą celebracją ja się nie utożsamiam i na te celebracje nie mogę przyzwalać tam, gdzie mam mój wycinek odpowiedzialności za polską przestrzeń publiczną. A gdzie miałem większy obowiązek niż właśnie w Sejmie RP? – pytał.

Najnowsze