Strona głównaWiadomościPolitykaMilller ostro o Czarzastym: "Co chwila przekracza swoje kompetencje". Odniósł się do...

Milller ostro o Czarzastym: „Co chwila przekracza swoje kompetencje”. Odniósł się do ankiety bezpieczeństwa

-

- Reklama -

Nie milkną echa wokół postaci marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. O to, czy powinien on wypełnić ankietę bezpieczeństwa pytał byłego premiera Leszka Millera Bogdan Rymanowski w Radiu ZET.

Pytany o wypełnienie ankiety bezpieczeństwa przez Czarzastego Miller odparł: – Teraz już nie, bo jest chroniony z ustawy, ale kiedy był członkiem komisji ds. służb specjalnych, to wtedy oczywiście.

- Reklama -

To śmiesznie wyglądało, kiedy zbierała się komisja, a pan, wtedy wicemarszałek, wychodził, bo nie mógł uczestniczyć w punkcie dot. różnych tajemnic państwowych. To niepoważne – ocenił były premier.

Uważam, że powinien wtedy poddać się wypełnieniu ankiety bezpieczeństwa (gdy był wicemarszałkiem – przyp. red.). (…) Pan marszałek powiedział szczerze, w którymś wywiadzie, że nie wypełnił jej, bo ona jest uciążliwa. Ale to jest wypięcie się na cały system bezpieczeństwa – wskazał.

- Prośba o wsparcie -

Bo skoro mówi się: nie wypełnię tego, bo to jest uciążliwe, to inni też mogą nie wypełniać – dodał.

Rymanowski podkreślił, że obecnie obowiązuje ustawa o ABW z 2010 r. i aktualnie Czarzasty nie musi już wypełniać takiej ankiety. – Czyli mleko się rozlało, ale już dzisiaj nie ma sprawy – dodał.

Jest sprawa, dlatego że każdy, kto będzie chciał zarzucić marszałkowi, że ma jakąś niejasną przeszłość, będzie mógł to zrobić i marszałek nie będzie mógł powiedzieć: wszystko jest jasne, bo wypełniłem ankietę bezpieczeństwa i tam nie było żadnych zaczepień – odparł Miller.

– Ja w ogóle uważam, że pan marszałek co chwila przekracza swoje kompetencje, bo zgodnie z Konstytucją jego podstawowa powinność to jest parlamentarna kontrola nad rządem. Podkreślam: nad rządem, a nie nad prezydentem. A odnoszę wrażenie, że marszałek Czarzasty bardzo lubi kontrolować prezydenta kraju, ale nie rząd. Myślę, że pan premier jest zachwycony – ocenił były premier.

Jest zachwycony w tym sensie, że Sejm od niego nic nie chce – dodał.

Nawrocki spotka się z szefami służb ws. Czarzastego?

Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki powiedział w niedzielę, że z całą pewnością skorzysta z możliwości spotkania z szefami służb, by porozmawiać o sprawie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Dodał, że nie jest to sprawa osobista, tylko ustrojowa.

W ostatnią środę odbyło się trwające sześć godzin posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Dotyczyło programu SAFE, Rady Pokoju i wyjaśnienia kwestii poświadczeń bezpieczeństwa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i jego „wschodnich powiązań towarzysko-biznesowych”.

Wschodnie kontakty „towarzysko-biznesowe” Czarzastego. W tle nieruchomość warta miliony

Nawrocki w niedzielę w Polsat News był pytany o przebieg ostatniej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i relacje z marszałkiem Sejmu. Prezydent podkreślił, że sprawa między nim a Czarzastym „zupełnie nie jest sprawą osobistą”.

– Sprawa jest po prostu ustrojowa, to nie jest sprawa między Nawrockim a Czarzastym, tylko pomiędzy prezydentem Polski a marszałkiem Sejmu, który może zostać prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, gdyby Pan Bóg zdecydował się odwołać mnie dziś albo jutro do wieczności. Sprawa jest zasadnicza i ustrojowa (…). Nie musimy godzić się na to, że nie mamy informacji odnoszących się do ankiety bezpieczeństwa marszałka, który tej ankiety nie złożył – powiedział Nawrocki.

Relacjonując przebieg RBN, prezydent zaznaczył, że przez sześć godzin marszałek Sejmu nie zabrał głosu. – To też nie jest poważne odniesienie – ocenił prezydent.

Tak Czarzasty zachowywał się u Nawrockiego. „Marszałek milczał w 13 językach”. Po wszystkim zabrał głos

Kancelaria Sejmu w czwartek oświadczyła, że marszałek Sejmu ma dostęp do informacji ściśle tajnych z mocy prawa, a oczekiwanie wypełniania przez niego ankiety bezpieczeństwa wynika z niewiedzy lub wprowadzania opinii publicznej w błąd. Kancelaria dodała, że marszałek podlega kontroli stałej i ostrzejszej niż ta wynikająca z procedur ankietowych.

Nawrocki dodał, że cieszy się natomiast, że minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zaproponował mu, aby skorzystać z artykułu 18 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i porozmawiać z szefami służb w sprawie marszałka Czarzastego.

Nawrocki pytany, czy już jest umówiony z szefami służb, odparł, że jeszcze nie. – Nie, jeszcze nie jestem, ale z całą pewnością z tego skorzystam – powiedział prezydent.

Dodał, że oczywiście oczekuje na spotkanie z szefami służb, „jeśli wystąpi z artykułu 18”. – Jak rozumiem po prostu szefowie służb przyjdą i opowiedzą prezydentowi w jakiej jesteśmy sytuacji – powiedział Nawrocki.

Art. 18 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu stanowi, że szefowie agencji w zakresie swojej działalności przekazują „niezwłocznie” prezydentowi i premierowi informacje mogące mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji RP i „w każdym przypadku, kiedy prezydent RP tak zdecyduje”.

Prezydent był też pytany o stanowisko Czarzastego, który postulował, by RBN zajęła się także jego przeszłością. Nawrocki odparł, że porównywanie jego sytuacji i sytuacji marszałka Czarzastego „jest niczym więcej tylko nieprzyjemną propagandą”. Nawrocki stwierdził też, że „głęboką propagandą” jest wypowiedź premiera Donalda Tuska, który powiedział, że „o wiele więcej kontrowersji budzi towarzystwo pana Nawrockiego”. Prezydent podkreślił, że podlegał kilkukrotnemu sprawdzeniu przez służby począwszy od 2009 roku.

Źródło:Radio ZET/PAP

Najnowsze