Strona głównaWiadomościŚwiatSubsaharyjskie brygady w europejskich wojskach? Nowy pomysł obrony przed Putinem

Subsaharyjskie brygady w europejskich wojskach? Nowy pomysł obrony przed Putinem

-

- Reklama -

Afryka Subsaharyjska przeżywa eksplozję demograficzną, w przeciwieństwie do Europy, która zagrożona imperialistycznymi ambicjami Rosji ma poważne problemy z uzupełnieniem szeregów swoich wojsk. Południowoafrykański think tank, Instytut Studiów nad Bezpieczeństwem (ISS), proponuje sformalizowany werbunek młodych Afrykanów do europejskich wojsk.

W wyniku starzenia się społeczeństwa liczba osób aktywnych zawodowo w UE zmniejszy się według prognoz Banku Światowego o około 24 mln w ciągu najbliższych 25 lat. W tym samym czasie w krajach Afryki Subsaharyjskiej przybędzie 541 mln nowych obywateli. Z powodu kurczącej się siły roboczej gospodarka Unii Europejskiej rozwija się powoli, obszary wiejskie wyludniają się, a koszty pracy rosną. A sytuacja jest szczególnie trudna w wojsku, które potrzebuje młodych ludzi.

- Reklama -

Poleganie na zagranicznych rekrutach nie jest nowym pomysłem. Najnowszym przykładem, pomijając schemat werbowania obcokrajowców przez Putina, jest traktat o wzajemnej obronie podpisany w październiku 2025 r., który umożliwia obywatelom Papui-Nowej Gwinei wstąpienie do Australijskich Sił Obronnych (ADF). Zgodnie z porozumieniem aż 10 tys. rekrutów z Papui-Nowej Gwinei może służyć w siłach australijskich. A profil wiekowy Papui-Nowej Gwinei jest zbliżony do afrykańskiego, charakteryzującego się dużym i rosnącym odsetkiem młodych ludzi oraz wysokim bezrobociem.

Południowoafrykański think tank zaproponował Europie, by poszła śladem Australii i sformalizowała porozumienia z przeludnionymi krajami Afryki, na mocy których państwa europejskie wyszkoliłyby afrykańskie brygady, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu problemów bezpieczeństwa w Europie, a po zakończeniu europejskiej misji również w swoich niestabilnych afrykańskich ojczyznach.

- Prośba o wsparcie -

Taka logika przyświeca np. niedawno podpisanej przez Kenię i Niemcy umowie o migracji zarobkowej, która ma ułatwić legalną rekrutację kilku tysięcy wykwalifikowanych i półwykwalifikowanych pracowników na cierpiący na brak rąk do pracy niemiecki rynek. Dzięki umowie Kenijczycy będą uprawnieni do uzyskania zezwolenia na pobyt do dwóch lat, aby studiować i pracować, przenosząc później zdobytą wiedzę i doświadczenia do Kenii.

Podobny schemat można, zdaniem ISS, rozważyć, w celu rozwiązania problemów europejskich armii.

Źródło:PAP

Najnowsze