Prokuratura Okręgowa w Słupsku przejęła od człuchowskich śledczych sprawę byłego policjanta podejrzanego o kradzież złotej bransoletki. Chodzi o zapewnienie bezstronności w jej rozpoznaniu. Robert L. w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu był policjantem, a obecnie jest miejskim radnym.
Przejęcie sprawy 49-letniego Roberta L., o czym poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk, nastąpiło na wniosek prokuratora rejonowego w Człuchowie. Było konieczne, by zagwarantować bezstronność w jej rozpoznaniu.
Prok. Wnuk zaznaczył, że Robert L. w chwili popełnienia zarzucanego mu przestępstwa kradzieży złotej bransoletki z lombardu „był funkcjonariuszem Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie, który na co dzień współpracował z tamtejszą prokuraturą, a także jest radnym miejskim w Człuchowie”.
Podejrzany przyznał się do kradzieży bransoletki wartej 5,2 tys. zł.
Prokuratura, by zakończyć śledztwo, czeka na uzyskanie opinii dwóch biegłych psychiatrów w zakresie poczytalności podejrzanego w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu.
Za kradzież grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Do przestępstwa doszło 20 stycznia tego roku w jednym z lombardów w Człuchowie. Zgodnie z ustaleniami śledztwa Robert L. wykorzystał nieuwagę sprzedawcy, zdjął z wieszaka złotą bransoletkę, schował ją do kieszeni i wyszedł z lombardu.
Następnie oddał ją do naprawy do pracowni złotniczej w Człuchowie. Bransoletki już nie odebrał. Został zatrzymany.
Biżuterię zabezpieczyła policja i zwróciła ją właścicielowi.
