Krajowa Administracja Skarbowa prześwietla konta Polaków. Jej zainteresowanie nie skupia się wyłącznie na dużych kwotach. Generować problemy mogą także małe sumy.
Przypomnijmy, że od lipca 2022 r. KAS może monitorować transakcje finansowe bez wiedzy właściciela rachunku. Takie uprawnienia miały ułatwić walkę z „przestępczością skarbową”. Do danych bankowych bez wiedzy i zgody właściciela rachunku dostęp mają też prokuratura, sądy, policja. Uprawnienia fiskusa sprawiają, że może on weryfikować transakcje bankowe do pięciu lat wstecz.
Kontrolę przeprowadza wyznaczona przez skarbówkę osoba. Przyczyną takiej interwencji na rachunku może być podejrzenie, wysunięte przez fiskus, dotyczące m.in.:
- pracy „na czarno”
- bezpodstawnego korzystania z ulg podatkowych i odliczeń
- zaniżania wartości transakcji i nieprawidłowości przy odprowadzaniu podatku PCC
- wynajmowania komuś mieszania bez płacenia podatku z tytułu najmu
- handlu na portalach aukcyjnych – jak OLX, Allegro itp.
- ukrywania dochodów
- braku rozliczenia lub nieprawidłowo rozliczonej darowizny
- darowizny w gotówce
- powtarzających się przelewów na małe kwoty.
Uważać trzeba więc nie tylko na duże, jednorazowe przelewy, lecz także na mniejsze kwoty. Zwłaszcza, że np. dozwolona w kręgu rodzinnym darowizna wynosi 36 120 zł – ale liczona w ciągu 5 lat.
Podejrzenia fiskusa mogą budzić też regularne przelewy na konto bez widocznego związku ze źródłem dochodu. W takim przypadku skarbówka może zażądać wyjaśnień. Jeśli jednak Urząd Skarbowy uzna, że mogło dojść do prania pieniędzy lub innej nielegalnej działalności, może tymczasowo zablokować transakcję na 72 godziny. Jeżeli uzna, że jest ryzyko naruszania przepisów taka blokada może potrwać nawet 3 miesiące.
