Prezydent Karol Nawrocki nie zostawił suchej nitki na marszałku Sejmu Włodzimierzu Czarzastym. – Właśnie dlatego sprawa jest tak ważna i państwowa, właśnie dlatego wątpliwości dot. pana marszałka muszą być przedmiotem naszego spotkania – powiedział podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
W środę, 11 lutego odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołanego przez prezydenta Nawrockiego. Zapowiadano omówienie m.in. kwestii związanej z pożyczką zaciągniętą przez rząd na realizację Programu SAFE oraz zaproszeniem Polski do utworzonej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju. Kolejnym z tematów było wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Włodzimierza Czarzastego.
Początek posiedzenia – zanim rozpoczęła się część niejawna – był transmitowany przez media. Nawrocki wykorzystał ten moment, by rzucić wiele cierpkich słów w kierunku Czarzastego.
– Państwo ma obowiązek działać prewencyjnie. Sprawa agenta Rubcowa powinna być dla nas wszystkich ostrzeżeniem. Najgroźniejsze operacje wpływu rzadko wyglądają jak film szpiegowski. Częściej jak przysługa, wspólny interes – mówił prezydent.
– Chcę powiedzieć jasno, tu nie chodzi o nazwisko pana marszałka, tu chodzi o urząd, chodzi o bezpieczeństwo państwa polskiego, chodzi o interes Rzeczypospolitej. W imię tego interesu ta sprawa musi zostać jednoznacznie wyjaśniona przez właściwe służby. Marszałek Sejmu nie jest funkcją wyłącznie polityczną. To jest funkcja ustrojowa, wpisana w ciągłość państwa i wszystko, co jej dotyczy, dotyczy też jego bezpieczeństwa – kontynuował.
Prezydent pytał obecnego na RBN marszałka, dlaczego nie poddał się procedurze poszerzonego postępowania sprawdzającego przez ABW, gdy był członkiem sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Pytał m.in., czy stało się to z „powodów formalnych”, czy w wyniku obawy „przed konsekwencjami ujawnienia określonych relacji i okoliczności”.
– Gdyby Pan Bóg zdecydował się odwołać dzisiaj z tego świata prezydenta RP, to jutro obowiązki prezydent sprawowałby pan marszałek Włodzimierz Czarzasty. Właśnie dlatego sprawa jest tak ważna i państwowa, właśnie dlatego wątpliwości dot. pana marszałka muszą być przedmiotem naszego spotkania – mówił dalej prezydent.
CZYTAJ TAKŻE: „Żenada”. Sommer nie wytrzymał po wpisie Kowala. Burza wokół posła z partii Brauna
– Musi być jasna i klarowna weryfikacja. Ja takie sprawdzenie przechodziłem wielokrotnie, za różnych rządów i różnych premierów. Po raz pierwszy ABW sprawdziła mnie w 2009 roku, dostałem dostęp do klauzuli ściśle tajne. Po raz drugi w 2014, otrzymałem dostęp do klauzuli ściśle tajne. Po raz kolejny w roku 2021. Od roku 2021 posiadam aktualne zaświadczenie w zakresie ochrony informacji niejawnych NATO, UE. A uznajemy, że nie ma problemu, gdy marszałek Sejmu nie ma żadnego poświadczenia bezpieczeństwa, bo nie przeszedł procedury? – pytał Nawrocki.
Po czym zakończył jawną część posiedzenia, na co bardzo oburzyła się Lewica, bo Czarzasty nie mógł publicznie odpowiedzieć.
