Strona głównaWiadomościPolitykaKto kandydatem Konfederacji na premiera? "Będzie w tempo"

Kto kandydatem Konfederacji na premiera? „Będzie w tempo” [VIDEO]

-

- Reklama -

Krzysztof Tuduj szacuje, że Konfederacja potrzebuje roku, by oficjalnie zaprezentować kandydata tego ugrupowania na premiera. On sam w przyszłym układzie rządowym widziałby się w roli nadzorcy służb specjalnych.

Podczas rozmowy na antenie Telewizji Echo24 padło pytanie, kiedy Konfederacja Wolność i Niepodległość oficjalnie przedstawi kandydata na premiera.

- Reklama -

Dobre pytanie, panie redaktorze, dobre pytanie – w ten sposób odpowiedział na początek Tuduj, by dać sobie więcej czasu na właściwą odpowiedź. – Ja myślę, że za rok – dodał po chwili.

Prowadzący rozmowę wyraził zdziwienie, że „dopiero za rok”. Tuduj uznał jednak, że to będzie odpowiedni termin. – Oczywiście możemy rozmawiać wcześniej, ale takie z prezentacją, z programem, z jakimś gabinetem cieni, to za rok to będzie w tempo – obstawał.

Na pytanie, czy Konfederacja Wolność i Niepodległość ma już gabinet cieni, poseł odparł, że „oczywiście”. Nie chciał jednak zdradzać szczegółów na ten temat.

Polityk zaznaczył natomiast, że on sam zajmuje się obszarem bezpieczeństwa. – Bezpieczeństwo jest rozumiane szeroko, również jako wewnętrzne, bo mam zaszczyt służyć, pracować we wszystkich komisjach, które są w Sejmie związane z bezpieczeństwem – powiedział.

Zapytany, czy bardziej widzi siebie w Ministerstwie Obrony Narodowej czy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, Tuduj odparł, że gdzieś pomiędzy.

Jeśli miałbym powiedzieć tak zupełnie szczerze, to najbardziej czuję temat służb, służb specjalnych, który jest w Polsce takim tematem bardzo traktowanym po macoszemu – powiedział.

Podkreślił jednocześnie, że „nie aspiruje do żadnego konkretnego stanowiska”. – Robię to, co na tym etapie do mnie należy i tyle – zakończył wątek Tuduj na antenie Telewizji Echo24.

Najnowsze