Strona głównaGŁÓWNYRachunki grozy po polsku. Uczciwi ludzie płaczą i płacą

Rachunki grozy po polsku. Uczciwi ludzie płaczą i płacą

-

- Reklama -

Klimatyczni szaleńcy chcą nakładać kolejne opłaty na walkę z ociepleniem klimatu. Przy siarczystych mrozach, które właśnie skuły Polskę, uczciwi ludzie płaczą i płacą.

O około 4 procent wzrosną w tym roku rachunki gospodarstw domowych. Wszystko przez wyższe stawki dystrybucyjne i opłaty systemowe i to w sytuacji gdy ceny taryfowe energii spadły. Od 1 stycznia obowiązują nowe taryfy zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki. E.ON Polska wskazuje w swoim najnowszym biuletynie, że średnia cena energii w taryfie dla gospodarstw domowych wynosi obecnie 495,16 zł za megawatogodzinę. To o niecałe 5 złotych mniej niż stawka 500 zł/MWh, która obowiązywała przez cały 2025 r. w ramach systemu mrożenia cen energii.

- Reklama -

Według E.ON Polska opłaty dystrybucyjne wzrosły średnio o 7,6 proc. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że dystrybucja stanowi około połowy rachunku za prąd, podbije to końcową cenę dla gospodarstw o ok. 4 proc. Wzrost cen wynika więc z wyższych opłat: mocowej, kogeneracyjnej i OZE oraz z opłat handlowych.

E.ON Polska dodaje, że opłaty handlowe w 2026 r. wyniosą około kilkunastu zł miesięcznie. Jednocześnie 31 grudnia zakończył się okres korzystania z zamrożonej ceny 500 zł/MWh, co oznacza powrót do standardowych rozliczeń w nowym roku. Oznacza to więc wzrost o kilkadziesiąt złotych miesięcznie na każdym rachunku za prąd.

Zwróćmy też uwagę na to, że skorzysta na tym budżet państwa. Im wyższe opłaty ryczałtowe i inne, tym wyższa podstawa do opodatkowania VAT, a więc wyższe wpływy z tego podatku.

Więcej na propagandę

Będziemy musieli głębiej sięgnąć do kieszeni, aby uregulować abonament RTV. To zawoalowana nazwy przymusowego haraczu na aparat propagandy rządowej. Już w 2023 roku rząd PiS zapowiadał, że abonament zostanie zlikwidowany, jednak nie zdążył uchwalić ustawy regulującej tę zmianę. Likwidacja abonamentu telewizyjnego nie była też pomysłem miłym rządowi Uśmiechniętej Koalicji. W styczniu 2026 roku opłata abonamentowa wzrosła z 8,70 do 9,50 złotego miesięcznie za radio i z 27,30 do 30,50 złotych za telewizję. Daje to łącznie 4 złote miesięcznie na każde gospodarstwo domowe.

Może kwota niezbyt wygórowana dla budżetów większości z nas, jednak w skali całego kraju daje to już konkretną kwotę. Gospodarstw domowych w Polsce jest około 25 milionów, jeśli pomnożymy to przez 4, daje to 100 milionów dodatkowych wpływów na aparat propagandy nazywany „mediami publicznymi”. Czyli 1,2 miliarda złotych rocznie. Łącznie każde gospodarstwo domowe powinno zapłacić 38,40 złotych miesięcznie na abonament RTV, co daje 960 milionów złotych, a więc ponad 11 miliardów złotych w skali roku. Gigantyczne pieniądze – jak są one wydawane, to widzimy, obserwując telewizję publiczną lub słuchając publicznego radia.

Cieplej, czyli drożej

1 lipca 2025 wygasła część tarczy antyinflacyjnej dotyczącej cen ciepła. Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził wówczas nowe taryfy, a w niektórych miastach rachunki wzrosły o nawet 90 proc. Tak stało się m.in. w Rudzie Śląskiej i części Tarnowa. W praktyce oznacza to, że rachunek, który wynosił np. 400 zł miesięcznie, może wzrosnąć do 760 zł. A jeśli do tego dodamy falę mrozów, z którymi cała Polska zmaga się od końca grudnia, to otrzymujemy perspektywę ruiny dla polskich gospodarstw domowych. Problem w tym, że to dopiero zapowiedź tego, co czeka nas w przyszłości. Po 15 latach „ciepłych zim”, w tym roku zaskoczyła nas fala ostrych mrozów. Już wiadomo, że utrzymają się co najmniej do połowy lutego. To zaś będzie oznaczać, że zapłacimy więcej jeszcze w kolejnym miesiącu. W najbardziej dotkniętych mrozem regionach Polski rachunki za ogrzewanie wzrosły do nawet niemal 800 złotych za mieszkanie (właściciele domów płacą nawet po 2 tysiące). Odpowiedzią na to był pomysł powołania bonu ciepłowniczego, czyli systemu państwowych dopłat do ogrzewania dla najuboższych rodzin. Jednak i ten program kosztowałby kilka miliardów złotych, za które musiałby zapłacić polski podatnik.

Fala mrozów ujawniła jeszcze jeden problem, skrywany od lat. To stan techniczny systemów ogrzewania funkcjonujących w spółdzielniach mieszkaniowych. Skłoniła ona wiele polskich spółdzielni do apeli o szybkie uruchomienie rządowych programów wsparcia dla modernizacji systemów ogrzewania w blokach mieszkalnych. Rząd uznał, że problemu nie ma.

ZUS rusza do ataku

Najbardziej dotknięci podwyżkami będą też mali przedsiębiorcy. Wszystko za sprawą podwyżki składek na ZUS. Te wyliczane są w oparciu o przeciętne wynagrodzenie. Ma ono wynosić w tym roku 8124 złote, co oznacza, że miesięczna składka wzrasta do 1926,76 złotego. To o 270 złotych więcej niż w 2025 roku, co w skali roku daje podwyżkę o ponad 3200 złotych. Jaki będzie skutek tego? Wielu mikroprzedsiębiorców może tego nie przetrwać. To oznacza, że należy się spodziewać masowego zjawiska zamykania firm lub ich przenoszenia za granicę. Takie są właśnie skutki pazernej polityki łupienia ludzi pracujących.

Najnowsze