Sędzia Sądu Apelacyjnego w Katowicach miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie, kiedy spowodował kolizję drogową. 63-latek miał zjechać z drogi, uszkodzić żywopłot i znak drogowy.
Do zdarzenia doszło w Tychach na Śląsku. Jak donosi RMF FM, 63-letni sędzia katowickiego sądu kierował samochodem typu SUV. W pewnym momencie mężczyzna zjechał z drogi, uderzył w żywopłot i uszkodził znak drogowy.
Mężczyzna podróżował sam. W wyniku kolizji nic mu się nie stało.
Na miejsce przybyli policjanci, którzy powiadomili przełożonego sędziego.
Jak się okazało, mężczyzna miał w organizmie około dwa promile alkoholu.
To nie jedyne problemy z prawem drogowym, jakie w ostatnim czasie mieli przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości. Przypomnijmy, że krakowski wywiad ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka zakończył się mandatem.
Sprawa dotyczy przejazdu przez przejście dla pieszych w momencie, gdy na pasy wchodziła piesza. Do sytuacji doszło podczas nagrania wywiadu, w którym minister Żurek prowadził samochód, malucha.
„Policjanci po przeanalizowaniu zebranych materiałów w postępowaniu o wykroczenie ustalili, że doszło do popełnienia wykroczenia. Minister Waldemar Żurek zgodził się zrzec immunitetu i przyjąć mandat karny” – przekazała w komunikacie na platformie X małopolska policja.
Koniec sprawy jazdy ministra Żurka. Policja wydała komunikat
W momencie zdarzenia minister nie widział łamania przepisów. – Przejechał pan prawie po tej pani – stwierdził prowadzący program Filip Nowobilski, który zazwyczaj siedzi za kierownicą malucha. W tym przypadku jednak minister Żurek wspomniał, że właśnie w takim samochodzie robił kiedyś prawo jazdy i postanowił sam usiąść za kierownicą.
– Nie, no gdzie, ta pani była jeszcze daleko od nas. Proszę mi wierzyć, że jeżdżę bardzo bezpiecznie – twierdził Żurek, podkreślając, że „do tej pory nie miał jeszcze żadnego wypadku”.
W razie nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu kierowcy grozi mandat karny w wysokości 1500 zł i 15 punktów karnych.
Bodnar komentuje krakowski rajd Żurka. „Powinien zamknąć temat i wziąć odpowiedzialność”
