W sobotę 31 stycznia obył się w Łochowie na Mazowszu Kongres Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych (KINGS) organizowany przez Konfederację Korony Polskiej. Wzięło w nim udział ponad pół setki ekspertów z różnych dziedzin. Mowę otwierającą wygłosił Grzegorz Braun, który zwrócił uwagę na jeden zatrważający fakt.
KINGS to kongres, który ma nie tylko integrować środowisko, lecz także pokazać szerokiej publiczności pełne zaplecze eksperckie frontu niepodległościowego.
W ramach wydarzenia odbyło się 12 paneli tematycznych obejmujących najważniejsze zagadnienia bezpieczeństwa narodowego, gospodarczego i samorządowego Polski.
Grzegorz Braun, polski poseł do Parlamentu Europejskiego i prezes Konfederacji Korony Polskiej, wygłosił krótką mowę otwierającą, nie chcę wchodzi w polityczne dywagacje. Zwrócił uwagę, że nadal prowadzona jest walka z polskimi patriotami.
Poniżej treść mowy Grzegorz Brauna.
„Szczęść Boże.
Szanowni Państwo, dzisiaj politycy nie są tutaj przy głosie w pierwszej kolejności i ja występuję tutaj na dobry, mam nadzieję, początek w sprawach bardziej porządkowych niż ideowych.
Ja tutaj nie wygłoszę programowego wystąpienia prezesa partii politycznej, jeśli wierzyć statystykom, sondażom jednej z wiodących dzisiaj partii na polskiej scenie politycznej. Nie będę wygłaszał tego przemówienia programowego, bo my tu dzisiaj przyjechaliśmy razem z kolegami posłami bardziej słuchać tego, co będą mieli do powiedzenia eksperci w tych 12 dyskusjach, które przed nami.
Tu w tej sali będziemy potrzebowali pewnej rearanżacji przestrzeni, reorganizacji. W tym czasie kawa, herbata, integracja, socjalizacja, spotkania czasem po latach, a czasem a czasem spotykamy się tutaj z tymi, z którymi współpracujemy na co dzień. Ale chciałbym w tych sprawach porządkowych odnotować jeden istotny kontekst tego naszego spotkania.
Jeden istotny kontekst, który nadaje temu spotkaniu szczególnej pilności, przydaje wagi temu, co sobie tutaj dzisiaj powiemy i co z czym stąd wyjedziemy.
Szanowni Państwo, zostaliśmy wszyscy, bo ja wprawdzie może częściej po imieniu, ale także i Wy tutaj dzisiaj zebrani, zostaliśmy zdefiniowani jako faszyści. Ni mniej, ni więcej.
I to jest kontekst bynajmniej nie tylko bieżączki politycznej, tej brutalnej walki, która jest z nami prowadzona, walki nierównej, bardzo nierównej walki, w której, jak już tu wspomniał dzisiaj Piotr Heszen nie korzystamy z dostępu do tych rozmaitych paśników, z których składa się aktualne państwo polskie, tak dalece nie realizujące polskiego interesu narodowego i nie wypełniające swojej misji w duchu tradycji tysiącletniej, z poszanowaniem polskiej racji stanu. To jest także kontekst głębszy historyczny.
I to właśnie to moje porządkowe przypomnienie, taki przypis, taka gwiazdka do tej konferencji. Skąd się to wzięło, Szanowni Państwo?
Otóż prawie 100 lat temu, a w tym roku jesienią będziemy obchodzić równą rocznicę. Otóż jesienią 1926 kremlowskie politbiuro, stalinowskie, jeszcze wtedy nie pod pełną kontrolą Józefa Stalina, który nie zdążył jeszcze wymordować całej konkurencji, która stała na drodze do jednowładztwa, ale już przy absencji Włodzimierza Lenina. Otóż jesienią 1926 kremlowskie politbiuro uchwala specjalną dyrektywę dla Kominternu. Komintern, międzynarodówka komunistyczna, organizacja, która na całym świecie miała realizować plan rewolucji światowej. Miała i realizowała. Otóż ta dyrektywa brzmiała: z polskimi patriotami walczyć pod hasłem antyfaszyzmu.
To w 1926 roku podjęto tę decyzję, skierowano ją do realizacji i ona była realizowana i uwaga, ona wygląda na to, jest realizowana.
Po 100 latach ta dyrektywa expressis verbis definiuje naszą sytuację. Oto trzecie czy piąte pokolenie kominternowskiej żydokomuny walczy z trzecim czy piątym niedorżniętym pokoleniem polskich patriotów. To właśnie się dzieje.
Tak, zostali nawet wybudzeni ze snu zimowego. różni zasłużeni funkcjonariusze frontu ideologicznego, różni emeryci tej walki z polskością, normalnością, wolnością, weterani z mediów gadzinowych, mainstreamowych, głównie lewackich, ale także i łże prawackich mediów, które tę retorykę bardzo często przyjmują za własną.
I Szanowni Państwo, rzecz jasna, nie powinniśmy popadać w żadne niezdrowe resentymenty, bo zebraliśmy się tutaj, żeby radzić, żeby dzielić się informacjami, a więc faktami.
No ale nie możemy od tego faktu abstrahować, że tu właśnie w Łochowie 31 stycznia roku pańskiego 2026 to się w jakiejś mierze rozstrzyga. Czy Polacy będą u siebie na swoim mogli swobodnie egzekwować swoje naturalne, przyrodzone prawa i powołania, te talenty, te łaski rozliczne, którymi dobry Pan Bóg obdarzył Naród Polski i pozwolił, żeby w naszych tysiącletnich dziejach standard cywilizacji łacińskiej był w tak szczególnie piękny, charakterystyczny, oryginalny sposób kultywowany właśnie przez Polaków.
Prezes @KoronyPolskiej w kilku słowach o tym dlaczego KINGS ? pic.twitter.com/ZuaO7lFQun
— Karolina Pikuła (@karolina_piku) January 31, 2026
To się rozstrzyga, Szanowni Państwo. Piekło ryczy i słychać to nawet tutaj w Łochowie i próbowano tę konferencję udaremnić. Na szczęście daremnie próbowano ją udaremnić. Bardzo dziękuję gospodarzom tego miejsca, że mimo rozmaitych ciśnień sytuacyjnych wywiązują się z tej umowy, która została zawarta.”
