W Kijowie są pewni polskiego wsparcia dla ich walki z Rosją, ale skuteczniej o swój obraz w oczach tamtejszej opinii publicznej zadbali Brytyjczycy i Niemcy – pisze piątkowa „Rzeczpospolita”, publikując wyniki raportu Centrum Mieroszewskiego „Polska i Polacy oczami Ukraińców” za rok 2025.
Uczestnikom badania zadano pytanie: które z państw europejskich najbardziej pomaga Ukrainie w sferze wojskowej? 32 proc. wskazało na Wielką Brytanię.
Zdaniem 29 proc. Ukraińców to Niemcy. Polska znalazła się na trzecim miejscu – tej odpowiedzi udzieliło 14 proc. ankietowanych. Kolejna jest Francja z 4-proc. wynikiem. Opcję „trudno powiedzieć” wybrało 13 proc. osób.
W grudniu 2024 r. kolejność była ta sama: zapytano wówczas, które z europejskich państw najbardziej pomogło Ukrainie w obu obszarach (wojskowym i humanitarnym).
Na pierwszym miejscu znalazła się Wielka Brytania (34 proc.), na drugim Niemcy (29 proc.), a na trzecim Polska (23 proc.).
Kolejne pytanie brzmiało: który europejski kraj zapewnia największą pomoc humanitarną? 25 proc. zapytanych o zdanie Ukraińców odpowiedziało, że Niemcy, zaś 23 proc. uważa, że Polska. Na Wielką Brytanię wskazało 11 proc. ankietowanych. Opcję „trudno powiedzieć” wybrało 26 proc.
Jak jest w rzeczywistości? Największej pomocy wojskowej Ukrainie udzieliły rzecz jasna Stany Zjednoczone. Na podium, ale ze wsparciem o wartości ok. sześć razy mniejszej, znalazły się Wielka Brytania i Niemcy. Polskie wsparcie militarne dla walczącej Ukrainy znalazło się na 7. miejscu wśród wszystkich państw świata.
Z kolei według raportu „Polska pomoc Ukrainie 2022-2023”, Warszawa udzieliła ogółem trzeciego największego wsparcia Ukrainie, ale największego w stosunku do PKB. Pomoc o większej wartości popłynęła do Kijowa w czasie pierwszych dwóch lat wojny pełnoskalowej jedynie z Waszyngtonu i Berlina.
– Niemcy są mistrzami świata w autopromocji. Brytyjczycy zaś mocno zaznaczają swoją obecność na Ukrainie – są lepsi w maratony, podczas gdy my wyspecjalizowaliśmy się w sprincie. Polskie władze pomagają, ale wraz ze wzrostem postaw sceptycznych niekoniecznie się tym chwalą. Poza tym nasze zasoby są na wyczerpaniu: nasz przemysł obronny nie jest w stanie produkować tyle, co niemiecki – powiedział „Rzeczpospolitej” Bartosz Cichocki, do 2023 r. ambasador RP w Kijowie.
Badanie na zlecenie Centrum Mieroszewskiego zrealizowała w Ukrainie pracownia Info Sapiens (próba 1010; wywiady telefoniczne wspomagane komputerowo – CATI). Dane zebrała w listopadzie ubiegłego roku.
