Szwedzki minister sprawiedliwości Gunnar Strömmer oznajmił o konieczności podjęcia nowych działań w odpowiedzi na „pilną sytuację”. W tym kraju, w ciągu dziesięciu lat liczba przestępstw z udziałem osób poniżej 15. roku życia podwoiła się. Sprawa jest prosta. Gangi znając przepisy prawne wysyłają do załatwiania porachunków małoletnich. Często chodzi nawet o zabójstwa, a sprawcy są ze względu na wiek bezkarni. Stąd obietnica zaostrzenia walki z przestępczością nieletnich.
Szwedzki minister sprawiedliwości Gunnar Strömmer ogłosił, że zamierza kontynuować realizację swojego postulatu obniżenie wieku odpowiedzialności karnej z 15 do 13 lat za „najpoważniejsze” przestępstwa.
Natychmiast jednak zaznaczył, że „nie mówimy o ogólnym obniżeniu wieku odpowiedzialności karnej, ale tylko za najpoważniejsze przestępstwa, takie jak zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, zamach bombowy, napad ze szczególnym okrucieństwem, na tle seksualnym i gwałt ze szczególnym okrucieństwem”.
Zdaniem ministra sytuacja jest nagła i wymaga radykalnych środków. O takim projekcie ustawy była już mowa na posiedzeniu rządu we wrześniu 2025 roku. W ciągu dziesięciu lat liczba przestępstw ze strony nieletnich uległa podwojeniu i pojawiły się przypadki recydywy ze strony bezkarnych małoletnich.
W dodatku osoby podejrzane o poważne przestępstwa z użyciem przemocy bywają coraz młodsze. Obecny przepis dotyczący granicy wieku karalności w postaci ukończenia 15 lat, pochodzi z 1864 roku.
Jeśli nowa ustawa zostanie uchwalona, 13-latkowie będą mogli trafić do więzienia, o ile zostaną skazani za przestępstwa zagrożone karą co najmniej czterech lat pozbawienia wolności. Ustawa z góry zakłada jednak, że po 5 latach, ten próg wiekowy zostanie zwiększony.
Rząd podpiera się ustaleniami raportu, w którym udokumentowano, że coraz częściej poważne przestępstwa popełniają coraz młodsze dzieci, w tym 13-latkowie. Nadzwyczajne środki mają chronić społeczeństwo przed coraz groźniejszą przestępczością nieletnich.
Specjalistyczne więzienia dla nieletnich mają zostać otwarte 1 lipca 2026 roku. „W tych placówkach młodzi ludzie skazani na karę pozbawienia wolności otrzymają edukację, wsparcie i leczenie dostosowane do ich dojrzałości i potrzeb, w celu odciągnięcia ich od przestępczości” – wyjaśnia rząd.
Propozycja ministra od samego początku spotykała się z ostrą krytyką ze strony lewic i nie tylko. Szwedzka administracja więzienna obawia się, że pozbawianie wolności w tak młodym wieku może mieć „szkodliwe konsekwencje”. Fredrik Hjulström, szef działu polityki społecznej w Szwedzkim Stowarzyszeniu Akademickim, uważa z kolei, że „jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zapewnienie dzieciom opieki, a nie ich karanie”.
Według nich Dania eksperymentowała już z obniżeniem wieku odpowiedzialności karnej do 14 lat, „co doprowadziło do wzrostu recydywy i wskaźnika porzucania szkoły wśród skazanych dzieci”, a cele takiej polityki nie zostały osiągnięte. Minister sprawiedliwości Gunnar Strömmer odrzucił krytykę, zapewniając, że ocena ryzyka związanego z utrzymaniem obecnego systemu jest jeszcze większa.
