Strona głównaWiadomościPolitykaTusk na wojnie z rodziną. Koniec z płcią w aktach małżeństwa. "Prawo,...

Tusk na wojnie z rodziną. Koniec z płcią w aktach małżeństwa. „Prawo, które musimy i chcemy stosować”

-

- Reklama -

Rząd Donalda Tuska z radością podporządkowuje się Brukseli i wprowadza furtkę do legalizacji tzw. małżeństw jednopłciowych. W dokumentach nie będzie już „kobiety” i „mężczyzny”, ale „pierwszy małżonek” i „drugi małżonek”.

„Na Rządowym Centrum Legislacyjnym wisi procedowanie zmian w aktach małżeństwa. Znika kobieta i mężczyzna a pojawia się «pierwszy małżonek» i «drugi małżonek»” – napisał na portalu X Rafał Mekler z Konfederacji Wolność i Niepodległość.

- Reklama -

„Tusk dekomponuje rodzinę. Gdzie tutaj konstytucja?” – pytał.

Zmiany wzorów aktów stanu cywilnego umożliwią transkrypcję zagranicznych małżeństw osób tej samej płci – poinformowało Ministerstwo Cyfryzacji. To wykonanie wyroku TSUE i dostosowanie administracji do prawa UE.

Polska przygotowuje zmiany w dokumentach stanu cywilnego w związku z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zobowiązuje państwa członkowskie do uznawania małżeństw osób tej samej płci zawartych legalnie w innych krajach UE. Projekt rozporządzenia zmieniającego wzory dokumentów rejestracji stanu cywilnego został skierowany na ścieżkę rządową.

Jak poinformowało Ministerstwo Cyfryzacji w przesłanym PAP komunikacie, projektowane zmiany mają umożliwić praktyczne wdrożenie wyroku TSUE z 25 listopada 2025 r. i dostosowanie polskich rejestrów do wymogów prawa unijnego. Chodzi m.in. o możliwość transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci oraz techniczne przygotowanie systemów administracyjnych.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski twierdził, że działania rządu wynikają z obowiązku prawnego, a nie zmiany definicji małżeństwa w polskim prawie. „Polska ma obowiązek uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawarte legalnie w innych krajach UE. To prawo, które musimy i chcemy stosować – wyrok TSUE jest jasny” – napisał Gawkowski na platformie X.

Dodał, że podpisane dokumenty rozpoczynają proces zmian wzorów aktów stanu cywilnego, tak aby państwo działało „sprawnie i równo wobec wszystkich obywateli”. „To prawo obywateli do równego traktowania, niezależnie od orientacji seksualnej. To kwestia godności, ale także stabilności życiowej rodzin, które już istnieją” – zaznaczył wicepremier.

W ocenie resortu cyfryzacji odmowa wpisu takich małżeństw do polskiego rejestru stanu cywilnego narusza prawo UE, w tym zasadę równego traktowania oraz swobodę przemieszczania się i osiedlania się obywateli Unii.

TSUE wskazał jednocześnie, że państwa członkowskie nie mają obowiązku wprowadzania małżeństw jednopłciowych do prawa krajowego, ale nie mogą odmówić uznania związków zawartych legalnie w innym kraju UE.

„Z perspektywy państwa obywatelskiego i prospołecznej polityki działamy szybko, rzeczowo i z poszanowaniem prawa. Wyrok TSUE to nie kwestia ideologii, to obowiązek prawny, którego Polska musi przestrzegać” – wskazał Krzysztof Gawkowski.

Po ogłoszeniu wyroku minister cyfryzacji polecił przygotowanie analizy prawnej i technicznej, która wskazała zakres „niezbędnych” zmian. Obecnie obowiązujące wzory dokumentów posługują się określeniami „kobieta” i „mężczyzna”, co uniemożliwia wpisanie tzw. małżeństw osób tej samej płci. Nie wiadomo jednak, w czym problem, gdyż takie „małżeństwa” nie istnieją.

Projekt rozporządzenia zakłada wprowadzenie „neutralnych płciowo” określeń, takich jak „pierwszy małżonek” i „drugi małżonek”, „aktualizację” rubryk dotyczących danych rodziców oraz dostosowanie zapisów dotyczących nazwisk tzw. małżonków w aktach i zaświadczeniach. Zmiany mają zapewnić zgodność z ustawą o aktach stanu cywilnego oraz unijnymi standardami, w tym rozporządzeniem 2016/1191.

Resort podkreślił, że dostosowanie dokumentów i systemów administracyjnych pozwoli zagwarantować obywatelom „równe traktowanie”, ułatwi korzystanie z praw związanych z małżeństwem – m.in. w zakresie świadczeń, ubezpieczeń i podatków – oraz uprości procedury urzędowe.

Tych wszystkich problemów by nie było, gdyby nie ingerencja państwa w życie prywatne obywateli i chęć „legalizacji” zawieranych przez nich związków. Państwo nie powinno wtrącać się do relacji między obywatelami, w tym poprzez małżeństwa cywilne.

Źródło:PAP/X/NCzas

Najnowsze