Strona głównaMotoryzacjaWiadomo, jakie samochody były najczęściej kradzione w Polsce. Wśród złodziei dominuje jedna...

Wiadomo, jakie samochody były najczęściej kradzione w Polsce. Wśród złodziei dominuje jedna metoda

-

- Reklama -

W ubiegłym roku zgłoszono w Polsce kradzież ponad 9 tys. samochodów. To mniej, niż w 2024 roku, jednak zmieniły się cele jak i metody złodziei. Policjanci przyznają, że zaczyna dominować jeden sposób.

Portal „Autokult” podaje, że są „dwa źródła danych na temat liczby kradzieży samochodów – informacje z Centralnej Ewidencji Pojazdów dotyczące samochodów wyrejestrowanych z powodu kradzieży oraz dane policji o zgłoszonych przypadkach”.

- Reklama -

„Dane te nie pokrywają się w sposób doskonały, ponieważ część zgłoszonych policji przypadków to próby oszukania zakładów ubezpieczeniowych, a niektóre skradzione samochody udaje się szybko znaleźć i nie zostają one wyrejestrowane jako skradzione” – czytamy.

Redakcja autokult.pl oparła się o policyjne dane.

„Liczba samochodów osobowych zarejestrowanych jako utracone w roku 2025 wyniosła 9290, co stanowi spadek o 503 pojazdy względem roku 2024, kiedy to utracono 9793 pojazdy” – poinformowała KGP.

Jest to więc w ciągu roku spadek o około 5 proc.. Niewielki, ale prognozujący poprawę. Redakcja przypomina, że rekordowy był w ostatnim czasie skok z roku 2022 na 2023. W 2022 roku skradziono niecałe 7,4 tys. samochodów, ale kolejnego roku już nastąpił wyraźny skok do ponad 10 tys. kradzieży pojazdów.

Najczęściej w ubiegłym roku kradzione były toyoty. Policja odnotowała 1396 przypadków kradzieży. Na podium znalazły się także audi (859) i volkswageny (838).

Kolejnymi najczęściej kradzionymi samochodami były bmw (761), mercedesy (564), skody (505), kie (364), peugeoty (363), ople (356) i hyundaye (351).

Redakcja zaznacza, że należy wziąć pod uwagę popularność pojazdów w Polsce. Pierwsze miejsca nie oznaczają koniecznie, że te pojazdy najchętniej wybierają złodzieje, lecz że po prostu auta te są powszechne i często padają w związku z tym celem złodziei.

Zaczyna ponadto dominować jedna, nowa metoda kradzieży aut.

„Obraz złodzieja samochodów, klęczącego przy zamku w drzwiach od strony kierowcy z wytrychami, a potem rozbijającego stacyjkę, by zewrzeć widziane na każdym filmie akcji kabelki i uruchomić silnik, to już przeszłość. W statystykach za 2020 r. można było zobaczyć zmianę w obieraniu celów przez przestępców. Przed tą datą najczęściej ginęły starsze samochody, które często kradziono na części” – podaje autokult.pl.

Po 2020 roku złodzieje aut zmienili metodę działania. Na cel najczęściej brali prawie nowe samochody.

KGP przekazała redakcji, że złodzieje najczęściej kradną pojazdy „poprzez pokonanie zabezpieczeń elektronicznych przy wykorzystaniu nowoczesnych urządzeń dostępnych na rynku”.

„Dominującą metodą kradzieży pojazdów jest obecnie bezinwazyjne pokonywanie zabezpieczeń, realizowane poprzez wykorzystanie specjalistycznych urządzeń do przechwytywania i emulacji sygnałów cyfrowych” – podaje KGP.

W ostatnich latach bezkluczykowy dostęp do samochodu był obecny tylko w autach premium. Obecnie staje się to coraz powszechniejsze w standardowym wyposażeniu pojazdu.

Jednak świetnie wykorzystują to złodzieje. Po prostu przechwytują sygnał kluczyka i przesyłają go do samochodu zaparkowanego pod mieszkaniem czy domem.

„Samochodowe systemy działają tak, jak gdyby do auta podchodził prawowity właściciel, więc otwierają przed złodziejami drzwi i pozwalają na uruchomienie silnika. Wszystko trwa kilkadziesiąt sekund. Złodzieje odjeżdżają, a samochód po utracie kontaktu z kluczykami nie wyłącza silnika ze względów bezpieczeństwa. Póki więc silnik nie przestanie pracować, złodziej zachowuje możliwość jazdy. To zwykle wystarcza, by auto trafiło w tryby złodziejskiego biznesu” – tłumaczy redakcja.

Gdy pojazd zostanie skradziony, zostaje rozebrany na części i sprzedawany jako używane podzespoły. A wtedy to szukaj wiatru w polu. Druga opcja dotyczy droższych pojazdów – są one szykowane do nielegalnego przekroczenia granicy i sprzedawane w całości, najczęściej poza UE.

W ubiegłym roku SG przechwyciła 157 kradzionych aut, które próbowano wywieźć na wschód. Łączna wartość pojazdów to 11 mln zł.

Właściciele aut z systemem bezkluczykowym zalecają coraz częściej zakup ekranowanego etui na kluczyk lub powrót do starej metody – blokady kierownicy lub pedałów. Współcześni złodzieje mogą nie być przygotowani na fizyczną blokadę.

Najnowsze