Będzie kolejna próba odwołania niemieckiej polityk Ursuli von der Leyen ze stanowiska przewodniczącej Komisji Europejskiej. Podpisy udało się zebrać błyskawicznie.
Wniosek o wotum nieufności dla von der Leyen to pokłosie zatwierdzenia umowy UE-Mercosur. Rada Unii Europejskiej zatwierdziła przyjęcie tej – zdaniem wielu, niekorzystnej – umowy pomimo sprzeciwu Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii.
Von der Leyen i jej świta tak jednak zmienili procedurę wdrażania Mercosur, by prawo weta nie obowiązywało. Komisja Europejska podzieliła umowę na dwie części – o partnerstwie i tymczasową handlową – aby umożliwić procedurę głosowania kwalifikowaną większością.
Patrioci dla Europy w listopadzie ub.r. złożyli wniosek do przewodniczącej PE Roberty Metsoli, aby Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał opinię o zgodności umowy z Mercosur z unijnymi traktatami, jednak wniosek został wówczas odrzucony. Teraz złożono wniosek o wotum nieufności wobec całej Komisji Europejskiej z von der Leyen, dotyczący zarówno trybu ratyfikacji, jak i niezgodności samej umowy z traktatami.
Podpisy zebrano bardzo szybko. Jak poinformowała europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik, wniosek ma zostać poddany pod głosowanie na najbliższym posiedzeniu plenarnym w Strasburgu, które odbędzie się w dniach 19-21 stycznia. To nie pierwsza próba odwołania von der Leyen – poprzednie spaliły jednak na panewce, nie było większości.
„Z jej eurokomuną trzeba walczyć do skutku” – zaznacza europoseł z ramienia Konfederacji Wolność i Niepodległość.
„Po przepchnięciu umowy z Mercosur ze złamaniem traktatów unijnych wściekłość na szefową Komisji Europejskiej narasta! Rozczarowanie wyrażają nawet lewicowe grupy w europarlamencie. W UE miały być wysokie standardy i poszanowanie zasad demokracji, a jest afera korupcyjna na najwyższych szczytach władzy, zatwierdzanie fatalnej dla naszego bezpieczeństwa żywnościowego umowy z Mercosur w ekspresowym tempie i z podeptaniem zapisów traktatowych, a demokracja w wykonaniu unijnych pseudoelit, na czele z von der Leyen, stała się zwykłym żartem” – pisze Zajączkowska-Hernik.
