W niedzielny poranek w Nowosielcu na Podkarpaciu doszło do dramatycznego wypadku. 82-letni kierowca, który prawdopodobnie zasłabł za kierownicą, potrącił 6-letniego chłopca i zmarł na miejscu mimo podjętej reanimacji.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 11 stycznia, około godziny 9:00 rano przy drodze wojewódzkiej nr 878. Okolice kościoła w Nowosielcu były w tym czasie bardzo zatłoczone, a parkingi wypełnione samochodami wiernych.
Według wstępnych ustaleń policji, 82-letni mężczyzna przejeżdżający obok świątyni nagle stracił panowanie nad kierownicą. Rozpędzony samochód zjechał z drogi i uderzył w zaparkowane na poboczu pojazdy.
Wypadek miał wyjątkowo pechowy przebieg, ponieważ auto seniora uderzyło w pojazd, do którego w tym samym momencie wsiadała rodzina. 6-letni chłopiec został potrącony, a następnie przejechany przez samochód sprawcy. Chłopiec był przytomny, jednak z powodu odniesionych ciężkich obrażeń został pilnie przetransportowany do szpitala specjalistycznego w Rzeszowie. Jego stan jest ciężki, ale na szczęście nie krytyczny.
Równolegle trwała walka o życie 82-letniego kierowcy. Strażacy i ratownicy medyczni przez dłuższy czas prowadzili reanimację mężczyzny, jednak ich wysiłki nie przyniosły rezultatu. Lekarz stwierdził zgon seniora na miejscu wypadku. Wszystko wskazuje na to, że zasłabnięcie kierowcy było bezpośrednią przyczyną utraty kontroli nad autem i późniejszego uderzenia w zaparkowane samochody.
Policjanci z Niska pod nadzorem prokuratury szczegółowo badają przebieg tej tragedii.