Do aresztu trafił kierowca, który po raz czwarty w ostatnich pięciu miesiącach został przyłapany przez policję, gdy mimo sądowego zakazu kierował samochodem pod wpływem alkoholu – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach prok. Bartłomiej Świderski.
Rzecznik przekazał, że wobec podejrzanego, w toku wcześniejszych postępowań karnych, stosowane były już nieizolacyjne środki zapobiegawcze. Mężczyzna nic sobie jednak z nich nie robił.
– Piotr J. nie wykonywał obowiązków wynikających z dozoru policji, nie stawiał się w wyznaczonym terminie na komisariacie – powiedział rzecznik.
Prowadzący postępowanie śledczy z Prokuratury Rejonowej w Mińsku Mazowieckim uznali, że takiego zachowania nie można dłużej tolerować. Według nich konieczne było zastosowanie wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania i z takim wnioskiem wystąpili do miejscowego sądu.
Sędzia z Mińska Mazowieckiego odmówił jednak aresztowania mężczyzny. O areszcie dla kierowcy zdecydował dopiero Sąd Okręgowy w Siedlcach, do którego prokuratura zaskarżyła postanowienie sądu niższej instancji.
– Sąd odwoławczy w całości podzielił argumentację zawartą we wniesionym zażaleniu przez oskarżyciela publicznego i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – powiedział prok. Świderski.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości i niestosowanie się do orzeczonych środków karnych kierowcy grozi kara do pięciu lat więzienia.
Prokurator zaznaczył, że takie zachowania kierujących spotykać się będą każdorazowo ze zdecydowaną reakcją prokuratury.
– Nagminność przestępstw tego rodzaju oraz zagrożenie, jakie sprowadzają dla życia i zdrowia innych osób nietrzeźwi uczestnicy ruchu drogowego, wymagają zdecydowanej reakcji ze strony wymiaru sprawiedliwości – podkreślił rzecznik.


