Rząd ma w planach stworzenie jawnej bazy danych zawierającej wykaz wynagrodzeń, które otrzymują m.in. lekarze od firm farmaceutycznych. Aktualnie takie dane są bowiem jawne jedynie w przypadku części przedsiębiorstw.
O rządowych planach poinformowała „Rzeczpospolita”. Jak podkreśla dziennik, większość lekarzy współpracujących z firmami farmaceutycznymi, nie mówi o tym głośno. Teraz Ministerstwo Zdrowia ma pracować nad nowymi założeniami „polityki lekowej”, a jej prezentacja planowana jest na listopad. Wśród pomysłów ma być m.in. publikacja jawnego rejestru płac lekarzy od biznesu farmaceutycznego.
Aktualnie tylko osobo zaangażowane w proces podejmowania decyzji refundacyjnych i doradcy w Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji mają obowiązek ujawniani konfliktu interesów. O współpracy z przedsiębiorstwami farmaceutycznymi od 2014 r. mają obowiązek informować też konsultanci krajowi i wojewódzcy oraz kandydaci na te posady. Oświadczenia sprawdza CBA.
Informacje na temat wynagrodzeń medyków, które pobierają oni od firm farmaceutycznych, pozostają w lwiej części niejawne. Wyjątek stanowi część przedsiębiorstw należących do Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INNFARMA, które podpisały kodeks dobrych praktyk i które publikują informacje o wypłatach dla medyków. Jednak na ujawnienie zarobków, imienia i nazwiska medyk musi wyrazić zgodę. Reszta informacji jest udostępniana zbiorczo.
„Z raportu przejrzystości INFARMA za 2025 r. wynika, że świadczenia przekazane na rzecz przedstawicieli zawodów medycznych przez firmy należące do związku, opiewały na 161 mln zł, z czego 87 mln zł to koszty z tytułu świadczonych usług, a 75 mln zł – wydatki poniesione w związku z wydarzeniami. Średnia wartość wynagrodzenia dla medyka wyniosła 4178,90 zł, przy czym publikacja indywidualna, czyli podanie imienia, nazwiska i kwoty wynagrodzenia, dotyczy tylko 22,4 proc. beneficjentów” – donosi „Rzeczpospolita”.
W planowanym przez resort zdrowia oficjalnym rejestrze współpracy firm farmaceutycznych z interesariuszami systemu ochrony zdrowia mają być uwzględnieni lekarze, fundacje, organizacje pacjenckie i świadczeniobiorcy.
– Chcielibyśmy, żeby firmy farmaceutyczne umieszczały w takim rejestrze, komu płacą za doradztwo, udział w konferencjach, za raporty, badania naukowe i wszystkie tego typu aktywności – miał ujawnić resort.
Dane te miałyby być dostępne publicznie, a ujawnianie takich informacji obowiązkowe raz do roku. Wprowadzenie takiego rejestru wymaga jednak regulacji ustawowej.
„Rzeczpospolita” wskazuje jednak na pewne luki – wynagrodzenie dla medyków za wykład lub udział w konferencji to średnio 2-3 tys. zł. Według rozmówców, na których powołuje się dziennik, część honorariów od firm farmaceutycznych jest jednak przekazywana pośrednio – przez wydawnictwa, naukowe, uczelnie czy agencje PR-owe.


