Do 7 stycznia 2027 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku odroczył rozpoznanie sprawy odwoławczej Wojciecha O. „Jaszczura”, skazanego nieprawomocnie za rzekome wywieranie wpływu groźbą bezprawną na Sejm RP oraz znieważenie posłanki. Sąd wyłączył jawność rozprawy.
Oskarżony w środę nie został doprowadzony do sądu z zakładu karnego. Na sali obecni byli prokurator oraz obrońca.
Przedstawicielka sądu Anna Kanabaj-Michniewicz przekazała PAP, że wyłączenie jawności nastąpiło ze względu na to, iż jeden z zarzutów dotyczył znieważenia.
Apelacje od wyroku pierwszej instancji złożyły obie strony procesu – prokurator oraz obrońca oskarżonego.
Postępowanie dotyczy zaskarżenia wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z 5 kwietnia 2023 r. Bydgoski sąd skazał wówczas „Jaszczura” na karę łączną 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności (z zaliczeniem okresu spędzonego w areszcie) oraz grzywnę w wysokości 150 stawek dziennych po 100 zł (łącznie 15 tys. zł).
Kluczowym kwalifikowanym czynem przypisanym oskarżonemu było wywieranie wpływu groźbą bezprawną na czynności urzędowe Sejmu RP, a także rzekoma groźba karalna połączona ze znieważeniem poseł Marceliny Zawiszy (Razem). Od zarzutu publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni oskarżony został w I instancji uniewinniony.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 29 stycznia 2022 r. ze Starego Rynku w Bydgoszczy. Podczas manifestacji Kamractwa przeciwko projektowi ustawy o możliwości weryfikacji szczepień pracowników oskarżony, wymachując lagą, kierował groźby pod adresem parlamentarzystów. Mówił m.in. o tworzeniu „list śmierci” oraz deklarował chęć zabicia posłów głosujących za projektem.
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy w uzasadnieniu orzeczenia I instancji zaznaczył, że niezadowolenie z działań parlamentu nie uprawnia do wywierania wpływu na organ państwowy za pomocą gróźb. Sędzia podkreślił wówczas, że właściwym miejscem rozliczania polityków są wybory, a wolność słowa podlega ograniczeniom tam, gdzie narusza prawa innych osób. Jako okoliczność łagodzącą sąd uwzględnił brak wcześniejszej karalności oskarżonego w momencie popełnienia czynu.
„Jaszczur” przebywa od 22 października w zakładzie karnym, gdzie odsiaduje wyrok za słowa. Więcej o tej szokującej sprawie poniżej:


