Mężczyzna z ranami szyi i klatki piersiowej nie przeżył. W poniedziałek rano, tuż po godzinie 8, na przejściu dla pieszych u zbiegu ulic Sycowskiej i Trzebińskiej w Poznaniu znaleziono ciało około 50-latka. Ratownicy nie zdołali go uratować. Policja zatrzymała już osobę w Plewiskach, która może mieć związek ze śmiercią. Na razie nie wykluczono żadnej hipotezy.
Zgłoszenie przyszło od świadków. Na miejscu pojawili się policjanci i załoga karetki. Według podkomisarza Łukasza Paterskiego z poznańskiej policji mężczyzna leżał na przejściu dla pieszych i miał widoczne rany w okolicach szyi oraz klatki piersiowej. Życia nie udało się uratować.
„Dzisiaj chwilę po godzinie 8:00 policjanci otrzymali informację o mężczyźnie, który leżał na przejściu dla pieszych u zbiegu ulic Trzebińskiej i Sycowskiej w Poznaniu. Posiadał rany w okolicach szyi i klatki piersiowej. Na miejscu interweniowała załoga karetki pogotowia. Niestety życia około 50-letniego mężczyzny nie udało się uratować” – powiedział Paterski.
Zatrzymanie w Plewiskach – kto może mieć związek ze śmiercią?
W ciągu kilku godzin policja zatrzymała mężczyznę w Plewiskach na ulicy Żytniej. Funkcjonariusze nie potwierdzili jeszcze, jaką dokładnie rolę mógł odegrać w zdarzeniu, ale nie wykluczają związku ze śmiercią 50-latka. Do sprawy zaangażowano policjantów pionów kryminalnych. Trwa ustalanie tożsamości osób i dokładnego przebiegu wydarzeń.
Świadkowie, którzy pierwsi zgłosili sprawę, mówili o martwym mężczyźnie z podciętym gardłem w okolicy Biedronki na pograniczu Poznania Fabianowo i Plewisk. Policja na ten moment nie potwierdza jednak szczegółów obrażeń poza ranami szyi i klatki piersiowej. Dlatego śledczy zabezpieczają ślady i nie zamykają żadnej wersji.
Co wiadomo o miejscu zdarzenia?
Ciało leżało na przejściu dla pieszych przy ulicy Sycowskiej. To rejon, który łączy Poznań z podpoznańskimi Plewiskami. W takich miejscach ruch bywa intensywny, a interwencja służb musiała być szybka. Mimo to życie mężczyzny nie zostało uratowane.
W rezultacie sprawa ma charakter kryminalny. Policja pracuje na miejscu, a grupa śledcza prowadzi oględziny. Na razie nie podano tożsamości ofiary ani zatrzymanego. Nie wiadomo też, czy do śmierci przyczyniły się osoby trzecie, czy doszło do innego zdarzenia. Śledczy muszą to poukładać.
W Poznaniu i okolicach takie dramatyczne odkrycia budzą niepokój. Kiedy na przejściu dla pieszych znajduje się mężczyzna z ranami szyi i klatki piersiowej, a chwilę później pada zatrzymanie w sąsiedniej miejscowości, mieszkańcy oczekują szybkich i konkretnych odpowiedzi. Policja deklaruje, że działa.
Źródła:
- ePoznan.pl – relacja z miejsca zdarzenia
- Głos Wielkopolski – potwierdzenie zatrzymania w Plewiskach
- Komunikaty podkomisarza Łukasza Paterskiego (Komenda Miejska Policji w Poznaniu)


