Sąd Rejonowy w Wałbrzychu odrzucił wniosek prokuratury o zastosowanie aresztu wobec właściciela prywatnego Zoo Łączna w Mieroszowie. Od wtorku na terenie obiektu prowadzone są działania tzw. organizacji prozwierzęcych pod osłoną służb. Właściciele ogrodu i wielu postronnych świadków mówi wprost, że mamy do czynienia z kradzieżą zwierząt.
W czwartek wieczorem Sąd Rejonowy w Wałbrzychu zadecydował o nieuwzględnieniu wniosku prokuratury o zastosowanie aresztu wobec właściciela prywatnego Zoo Łączna w Mieroszowie. Właściciel placówki i cztery inne osoby są objęte zarzutami prokuratorskimi związanymi ze znęcaniem się nad zwierzętami.
Wobec właściciela zoo sąd zastosował dozór policyjny i poręczenie majątkowe. Wobec czterech innych zatrzymanych osób, jak przekazał PAP prok. Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, śledczy nie wnioskowali o areszt, ale zastosowali wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze.
Śledczy w asyście policji oraz donoszących tzw. organizacji prozwierzęcych wkroczyli na teren Zoo Łączna w Mieroszowie we wtorek. Dokonali oględzin i zatrzymali pięć osób.
W czwartek wojewoda dolnośląska poleciła burmistrzowi Mieroszowa pilne zwołanie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.
„Wojewoda zwróciła się o pilne przedstawienie aktualnych informacji dotyczących liczby i stanu zwierząt, warunków ich przebywania, dostępności opieki weterynaryjnej oraz potrzeb wymagających dodatkowego wsparcia” – przekazał Dolnośląski Urząd Wojewódzki.
Zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego DUW Sebastian Jeziorski powiedział po zakończeniu tego posiedzenia, że do urzędu trafiały niepokojące sygnały dotyczące tego, co dzieje się ze zwierzętami w związku z podjętą interwencją.
– Pani wojewoda prowadzi działania związane z zapewnieniem im opieki zarówno tu na miejscu, jak i możliwości ewakuacji tych zwierząt, gdyby sytuacja tego wymagała. Prowadzone są rozmowy z dyrektorami ogrodów zoologicznych z terenu Polski. Równolegle prowadzimy działania, aby zapewnić opiekę weterynaryjną dla tych zwierząt – powiedział dziennikarzom.
Z decyzją dotyczącą odebrania zwierząt z Zoo Łączna nie zgadza się wielu mieszkańców miejscowości. Ze środy na czwartek niektórzy próbowali zablokować transport zwierząt, co skutkowało interwencją policji. Jedna osoba została ukarana mandatem, a cztery osoby zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariuszy.
Przed interwencją służb głos zabrał właściciel Zoo Łączna, który zapewnił, że ogród jako zatwierdzony przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, podlega cyklicznym kontrolom Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i powiatowego lekarza weterynarii.
Zoo Łączna to prywatny ogród zoologiczny. Jako miejsce opieki nad zwierzętami działa od lat, a w 2012 r. otrzymało status ogrodu zoologicznego. Jak podają jego właściciele na swojej stronie internetowej, od tamtego czasu zaczęły się w nim pojawiać zwierzęta egzotyczne: tygrysy, kangury, jelenie milu i różne gatunki małp. Łącznie żyje w nim ok. 100 gatunków zwierząt.


