Strona głównaOpinie"Wylęgarnia młodzieżowego terroru". Bosak: Albo TikTok odetnie true crime od polskiej młodzieży,...

„Wylęgarnia młodzieżowego terroru”. Bosak: Albo TikTok odetnie true crime od polskiej młodzieży, albo powinien zostać wyłączony

-

- Reklama -

Polityk Konfederacji Krzysztof Bosak odniósł się w obszernym wpisie w mediach społecznościowych do zjawiska True Crime Community na TikToku. Zażądał skorygowania algorytmu platformy albo jej całkowitego zakazu w Polsce. Przekonywał, że proces wciągania młodzieży w fascynację złem należy nazywać „deprawacją”, a nie „radykalizacją”.

Wpis Bosaka to pokłosie fali przemocy, jaka przetacza się przez polskie szkoły. Najpierw mieliśmy do czynienia z atakiem 19-letniego nożownika w jednej ze szkół w Ostrołęce, który ranił dziewięć osób. Dzień później w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem zaatakował 15-latek. W wyniku tego ataku zginęła 37-letnia woźna, a ranny został m.in. dyrektor placówki, który finalnie obezwładnił nastolatka.

- Reklama -

W związku z aktami przemocy, do których doszło na terenie szkół, skontrolowanych zostało dotychczas blisko 80 tys. placówek, zatrzymano 135 osób w całym kraju – poinformowała w poniedziałek z rana policja.

- Reklama -

Do sprawy w obszernym wpisie w mediach społecznościowych odniósł się Bosak. Wskazuje na zjawisko True Crime Community, czyli internetowej subkultury skupionej wokół fabularyzowanych opowieści o prawdziwych zbrodniach, która na TikToku przeradza się w miejsce kultu sprawców.

- Reklama -

„True Crime Community na TikToku to wylęgarnia młodzieżowego terroru, miejsce wchodzenia w fascynację nim i robienia idoli ze sprawców zbrodni” – napisał Bosak.

Polityk postawił platformie warunek. „Albo TikTok skoryguje swój algorytm (potrzebujemy jawności algorytmów i opcji wyłączenia ich przez użytkownika!) i odetnie te treści z podpowiedzi dla polskiej młodzieży albo powinien zostać wyłączony w Polsce” – zażądał.

Deprawacja kontra radykalizacja

Zdaniem Bosaka dwa pojęcia są błędnie używane zamiennie w debacie o młodzieżowej przemocy.

„Proces wciągania młodzieży w fascynację złem należy nazywać «deprawacją», a nie «radykalizacją»” – argumentował.

„Deprawacja to rozszerzanie społecznego oddziaływania zła, poprzez oswajanie ze złem, wciąganie w zło, usprawiedliwianie go i estetyzowanie go. Deprawacja może dotyczyć przemocy, używek, seksualności, pieniędzy etc. i nie musi mieć kontekstu ideologicznego” – wyjaśniał polityk.

Radykalizacja to według niego coś innego, to „zmiana przekonań w zakresie wyznawanego światopoglądu lub ideologii, w kierunku bardziej rewolucyjnych celów społecznych i bardziej siłowych metod”. Jak dodał, „zradykalizować może się ktoś, kto wyznaje i praktykuje jakąś doktrynę. Np. od prawicy do prawicowego ekstremizmu, od lewicy do lewicowego ekstremizmu, od umiarkowanego islamu do fundamentalizmu muzułmańskiego, od okultyzmu do satanizmu itd.”.

Na tym tle Bosak ocenił, że ostatnie ataki nastolatków nie noszą znamion radykalizacji ideologicznej. „Ostatnie młodzieżowe akty terroru – z tego co wiemy dotychczas – nie mają żadnej z tych cech. Sprawcy nie działali w celu osiągnięcia jakichkolwiek celów wynikających z ideologii, ale w celu dokonania czegoś ich fascynującego, zdobycia sławy, a być może także w celu przełamania poczucia pustki, cierpienia i bezsensu własnej egzystencji” – pisze.

„Zbrodnia i sława nadające sens ludzkiej egzystencji oraz pobrzmiewający w tle kult siły i pogarda dla norm oraz dla słabości to typowy opis deprawacji” – diagnozuje polityk Konfederacji.

Trzy zastrzeżenia

Bosak zastrzegł jednak, że jego ocena nie jest ostateczna. „Nie wykluczam, że jeszcze wyjadą nowe konteksty ideologiczne i wówczas zastrzegam prawo do zmiany oceny” – napisał.

Druga uwaga dotyczy złożoności internetowych subkultur. „Warto zaznaczyć, że współczesne subkultury internetowe, podobnie jak dawne subkultury młodzieżowe, mogą wymykać się prostym podziałom, a więc być może należy analizować usytuowanie sprawców zbrodni na osi deprawacja–radykalizacja” – podkreśla.

Trzecie zastrzeżenie polityka przenosi ciężar odpowiedzialności na dorosłych i instytucje kultury. „Samo pojęcie «deprawacji» zakłada pierwotne wpojenie norm moralnych przez rodzinę i społeczeństwo, a następnie ich porzucenie. Pytaniem otwartym jest czy proces transmisji norm z pokolenia na pokolenie jeszcze działa?” – pyta Bosak.

Najnowsze