Strona głównaWiadomościPolskaBrak weryfikacji godzin i gigantyczne zadłużenie. Tak wygląda państwowa usługa medyczna utrzymywana...

Brak weryfikacji godzin i gigantyczne zadłużenie. Tak wygląda państwowa usługa medyczna utrzymywana z naszych podatków

-

- Reklama -

Rośnie zadłużenie szpitali utrzymywanych pod przymusem z pieniędzy Polaków. I nie dziwne. Radio ZET dotarło do informacji, z których wynika, że dane finansowe nie są analizowane na bieżąco, a w wielu placówkach nie sprawdza się rzeczywistego czasu pracy personelu. – Zdarza się, że podstawą rozliczenia z lekarzem jest przedłożony na koniec miesiąca rachunek, bez sprawdzenia, czy wykazana liczba godzin odpowiada faktycznie wykonanej pracy – powiedział na Europejskim Forum Samorządowym w Poznaniu Piotr Magdziarz.

Szpitale utrzymywane z naszych podatków są zadłużone na dziesiątki miliardów złotych. Swoje istnienie przedłużają kolejnymi pożyczkami, co oznacza pojawienie się kolejnych kosztów.

- Reklama -

W trakcie Europejskiego Forum Samorządowego Local Trends w Poznaniu rozmawiano o skali zadłużenia i problemach z niekontrolowanymi wydatkami szpitali. Obecny był m.in. były minister pandemii i były prezes NFZ Adam Niedzielski, który najwyraźniej uznawany jest w tym środowisku za osobę, którą warto pokazywać. Szacował on łączny dług szpitali na ponad 42 mld zł i ocenił, że do końca roku może on wzrosnąć do ponad 44 mld zł.

- Reklama -

Partner zarządzający Formedis i ekspert ds. restrukturyzacji szpitali Piotr Magdziarz powiedział, że samo posiadanie pożyczki nie musi oznaczać, że szpital jest w złej sytuacji finansowej. Istotne ma być to, czy placówka spłaca zobowiązania terminowo oraz na co przeznacza pieniądze.

- Reklama -

– Jeżeli wspiera inwestycje i rozwój, może wzmacniać pozycję przedsiębiorstwa. Problem pojawia się wtedy, gdy, jak w przypadku większości zadłużonych szpitali, zaciąganie kolejnych zobowiązań staje się warunkiem utrzymania płynności finansowej i kontynuowania bieżącej działalności – wyjaśnił Magdziarz.

Tak zwykle jednak nie jest. Powstaje błędne koło – utrzymywany pod przymusem z naszych podatków szpital musi pożyczać pieniądze pieniądze, by spłacać kolejne zobowiązania i traci możliwość korzystnej pożyczki. Więc biorą droższe, których obsługa pogrąża finanse jeszcze bardziej.

Rozsądek nakazywałby likwidację nierentownej placówki. Ale socjalistyczne państwo oczywiście na to nie pozwoli, bo rzekomo „opiekuje się” osobami, których rzekomo nie stać na skuteczniejsza i tańszą prywatną usługę medyczną.

Największe wydatki szpitali to utrzymanie personelu. Analiza AOTMiT, która objęła 512 publicznych szpitali wykazała, że to średnio 68,23 proc. kosztów działalności, wyłączając wydatki na leki w programach lekowych oraz chemioterapię.

„W szpitalach powiatowych, gminnych i miejskich wskaźnik ten przekraczał 70 proc. Przy tak dużych wydatkach na personel szczególne znaczenie ma kontrola rozliczeń” – podaje radiozet.pl.

Natomiast Magdziarz zwraca uwagę, że w wielu placówkach nie jest weryfikowane, ile czasu personel pracował w rzeczywistości.

– Jednym z największych wyzwań podczas analizy sytuacji szpitala jest pozyskanie kompletnych i wiarygodnych danych kadrowych. W wielu placówkach brakuje systemów pozwalających rzetelnie ewidencjonować i weryfikować rzeczywisty czas pracy personelu. Zdarza się, że podstawą rozliczenia z lekarzem jest przedłożony na koniec miesiąca rachunek, bez sprawdzenia, czy wykazana liczba godzin odpowiada faktycznie wykonanej pracy – wyjaśnił Piotr Magdziarz.

Dodał, że to znacząco utrudnia ocenę, czy szpital faktycznie wykorzystuje w efektywny sposób swoją kadrę. Podobne uwagi miał dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach i były wiceminister zdrowia Marcin Martyniak.

– Weryfikacja realnego czasu pracy pracowników medycznych, zwłaszcza lekarzy, jest bardzo istotnym problemem. Osobiście poświęcam kilkanaście procent czasu na weryfikacje i analizę danych finansowych, ale myślę, że jestem niechlubnym wyjątkiem – powiedział Martyniak.

Podczas debaty wskazywano też na niedostateczne wykorzystywanie danych finansowych w zarządzaniu szpitalami. Niedzielski ocenił, że dostęp do podstawowych informacji jest warunkiem zaplanowania działań naprawczych. Magdziarz ocenił, że uzyskanie ich potrafi trwać „miesiącami”. Natomiast powinny być dostępne „od ręki”.

„Zdaniem eksperta tak długie oczekiwanie wskazuje, że informacje nie są na bieżąco analizowane przez zarządzających. Gdyby regularnie służyły do podejmowania decyzji, ich udostępnienie nie wymagałoby wielotygodniowych przygotowań” – podkreśliła redakcja.

Najnowsze