Na poczcie w Czechowicach-Dziedzicach Ukrainiec zachowywał się agresywnie, a kobiety pracujące w placówce nie były w stanie go uspokoić. Ukrainiec był wulgarny i nagrywał postronne osoby. Na miejsce wezwano policję.
W placówce Poczty Polskiej w Czechowicach-Dziedzicach doszło do kolejnego aktu ukraińskiej agresji. Ukrainiec zachowywał się agresywnie i wulgarnie się zachowywał. Zaczepiał i nagrywał też osoby znajdujące się w placówce, zapewne w celu późniejszej publikacji propagandowego filmiku ukazującego rzekomą „polską nienawiść” do Ukraińców, na którym przedstawiłby siebie jako ofiarę.
Pracownice placówki nie były w stanie uspokoić Ukraińca. Ten nie reagował na prośby i uwagi kierowane w jego stronę.
Na miejsce wezwano policję. Obecność funkcjonariuszy nie poprawiła sytuacji. Ukrainiec dalej rzucał wulgaryzmami i zakłócał porządek publiczny.
Policjanci postanowili go zatrzymać i przewieźć na komisariat. Ukrainiec nie posiadał numeru PESEL ani karty pobytu ani nawet stałego miejsca zamieszkania w naszym kraju. Skierowano więc sprawę do sądu w trybie przyspieszonym.
„Mężczyzna szybko stanął przed wymiarem sprawiedliwości. Sąd uznał go za winnego zarzucanego czynu i wymierzył mu karę 18 dni pozbawienia wolności. Wyrok został wykonany natychmiast – bezpośrednio z sali rozpraw skazany został przewieziony do zakładu karnego” – podaje wp.pl.


