Strona głównaWiadomościPolitykaCzerwony marszałek w akcji. Czarzasty bez UE wypróżniał się w polu. "Mi...

Czerwony marszałek w akcji. Czarzasty bez UE wypróżniał się w polu. „Mi się rzygać chce” [VIDEO]

-

- Reklama -

Włodzimierz Czarzasty postanowił ogłosić, że dzięki Unii Europejskiej on i rolnicy nie muszą „sr*ć w polu”. – Pamiętacie te śmierdzące kible moczem? To wszystko było 30 lat temu – mówił Czarzasty, przekonując, że to dzięki Brukseli powstała w Polsce na terenach wiejskich kanalizacja oraz nastąpił rozwój.

Na profilu tarnogorski.info opublikowano nagranie z wystąpieniem Włodzimierza Czarzastego. Jak podkreślił administrator profilu, czerwony marszałek rzucił „sr*łem w polu”.

- Reklama -

„Polityk wrócił do czasów sprzed wejścia do Unii Europejskiej i strefy Schengen. Wspominał rodzinną podróż maluchem z dwojgiem małych dzieci, 11 godzin stania w kolejce na granicy czesko-austriackiej, zepsuty termos i brak gotówki na ciepłe napoje” – napisano.

- Reklama -

Następnie ogłosił, że „dobrem jest UE”. A gdy słyszy „dyskusje ze strony prawicy, że to jest największe zło, które nam zagraża, które powstało, to sobie myślę tak, i tu powiem po raz pierwszy coś, czego pewnie nie powinienem mówić”.

- Reklama -

– Jeżeli ktoś uważa, że UE jest złem, to albo jest z PiS-u, albo z Konfederacji albo od Nawrockiego albo jest idiotą – powiedział Czarzasty.

Następnie zwrócił się do „trochę starszych ludzi”, utożsamiając UE ze Strefą Schengen.

– Przypomnijcie sobie taką rzecz. Nie było Schengen, nie byliśmy w UE. Ja mam dwójkę dzieci. Pamiętam, jak jechałem, tak nawiasem małym fiatem. Dzisiaj byłem w Tychach, wsadzili mnie do małego fiata, wspomnienia wróciły. Jechałem […] i proszę państwa pamiętam, w Czechach, na granicy czesko-austriackiej siedziałem w tym maluchu 11 godzin. Z dwojgiem małych dzieci, 11 godzin – przekonywał.

– Nie było UE – podkreślił.

– Sr*łem w polu, bo nie było po prostu kibli. Miałem kanapki. Termos mi się zepsuł, w związku z tym dzieci piły zimne napoje – mówił marszałek Czarzasty.

– Pamiętacie, jaka była infrastruktura? Jakie były drogi, jakie były hotele? Jakie były sklepy, jak to wszystko wyglądało? Pamiętacie stacje benzynowe, pamiętacie te śmierdzące moczem kible? To wszystko było 30 lat temu. Dotykaliśmy to – przekonywał.

– Jak ja słyszę, że UE jest złem, to mi się rzygać chce – mówił Czarzasty.

Warto podkreślić, że pomijając formę, czerwony marszałek stosuje tu manipulację. 30 lat temu, czyli w połowie lat 90-tych, Polska podnosiła się z oficjalnego komunizmu. Kraj ze zniszczoną przez centralne sterowanie gospodarką był w formie fatalnej, natomiast twierdzenie, że bez UE nic by się nie zmieniło jest tak głupie, że szkoda szerzej się rozwodzić.

Przypomnieć należy, że kraj do ruiny prowadziło PZPR. To samo PZPR, do którego Czarzasty należał i który potem utyskuje na pozostawioną przez jego bandę infrastrukturę, jakby nie miał w tym żadnego udziału.

To nie UE, tylko konkurencja i konieczność oferowania coraz lepszych usług i standardów rozwija kraj. Do tego nie potrzeba biurokratów w odległym kraju.

Źródło:X / nczas.info

Najnowsze