Nie milkną echa sobotniej wypowiedzi szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego podczas Yalta Euopean Strategy w Kijowie. W sieci zawrzało po tym, jak stwierdził on, że pokonalibyśmy Rosję w sześć tygodni.
– Gdyby Rosja nas zaatakowała i zdjęlibyśmy rękawiczki, myślę, że pokonalibyśmy ją dość szybko. Mamy przytłaczającą przewagę nad Rosją w sile powietrznej, (…) to jakieś 2,5 tys. samolotów. Bez USA nadal jest przytłaczająca (…) – mówił Sikorski podczas organizowanej przez fundację ukraińskiego miliardera Wiktora Pinczuka konferencji Yalta European Strategy.
– Jeśli Ukraińcy zniszczyli połowę rosyjskich zdolności rafineryjnych w sześć miesięcy, my moglibyśmy to zrobić w sześć tygodni i zlikwidować drugą połowę – dodał wicepremier i szef MSZ.
Sikorski zwariował?! „Pokonalibyśmy Rosję w sześć tygodni” [VIDEO]
Burza po słowach Sikorskiego
„Przed wojną w 1939 rok krążyły hasła w stylu «Silni, zwarci, gotowi» oraz opowieści, że «za dwa tygodnie będziemy w Berlinie».
Część społeczeństwa naprawdę w to wierzyła – propaganda celowo podkreślała siłę Wojska Polskiego i rzekome słabości Wehrmachtu” – wskazał Rafał Otoka-Frąckiewicz.
„Dziś te same brednie opowiada minister RP pan Radek Sikorski i znów znaczna część polskiego społeczeństwa wierzy w te bzdury.
Zobaczcie twarze zachodnich polityków. W 1939 też tak kiwali głowami z uśmiechami na twarzy” – dodał publicysta.
Przed wojną w 1939 rok krążyły hasła w stylu „Silni, zwarci, gotowi” oraz opowieści, że „za dwa tygodnie będziemy w Berlinie”.
Część społeczeństwa naprawdę w to wierzyła – propaganda celowo podkreślała siłę Wojska Polskiego i rzekome słabości Wehrmachtu.
Dziś te same brednie… pic.twitter.com/d8l4YrUb9Q
— Rafał Otoka Frąckiewicz (@rafalhubert) September 13, 2026
„Jeden z największych szkodników w historii polskiej polityki, (…) pierdyknął tak, że spadłem z krzesła.
.
Mówiąc «we» miał zapewne na myśli naszych – jak zawsze niezawodnych, anglosaskich aliantów… Ależ to jest koncertowy kretyn, poza tym, że zachowuje się, jakby grał dla Anglii, a nie dla Polski.
.
A właściwie to nawet nie dla Anglii, a chyba bardziej dla City of London, bo zwykły Brytol na jego pomysłach ucierpi niewiele mniej, niż Polak…
.
Chodzący dramat w wymiętym garniaku.
.
Inni patrzą i zastanawiają się kto tego skończonego palanta obdarzył takim stanowiskiem. I to nie raz, bo on był ministrem po obu stronach POPiSu…” – stwierdził natomiast Radek Pogoda.
Jeden z największych szkodników w historii polskiej polityki, wypowiadając się nomen-omen w Jałcie, pierdyknął tak, że spadłem z krzesła.
.
Mówiąc „we” miał zapewne na myśli naszych – jak zawsze niezawodnych, anglosaskich aliantów… Ależ to jest koncertowy kretyn, poza tym, że… https://t.co/54IMjoWy2L— Radek Pogoda (@RadoPogoda) September 13, 2026
Słowa Sikorskiego skomentował też Sławomir Jastrzębowski.
„Pytanie, które musimy sobie zadać brzmi: czy minister Sikorski jest normalny? Co on wygaduje? Czy zdaje sobie sprawę, że Rosja ma największy na świecie potencjał nuklearny? Dlaczego robi z siebie publicznie idiotę? Ja rozumiem, że Hołownia już zmiażdżył Putina, ale Hołownia to jednak delikatnie mówiąc świeży polityk. Po co i w czyim interesie Sikorski tak bredzi?” – pytał.
Pytanie, które musimy sobie zadać brzmi: czy minister Sikorski jest normalny? Co on wygaduje? Czy zdaje sobie sprawę, że Rosja ma największy na świecie potencjał nuklearny? Dlaczego robi z siebie publicznie idiotę? Ja rozumiem, że Hołownia już zmiażdżył Putina, ale Hołownia to… https://t.co/G3sK5kW8Fc
— sławek jastrzębowski 🇵🇱 (@sjastrzebowski) September 14, 2026
„Z cyklu Mądrości męża Anne Applebaum.
Tego odlotu od rzeczywistości nawet nie da się skomentować” – skwitował prof. Adam Wielomski.
Z cyklu Mądrości męża Anne Applebaum.
Tego odlotu od rzeczywistości nawet nie da się skomentować. https://t.co/Z6q65bpobo— Adam Wielomski – polityczny sceptyk (@PPolityce) September 13, 2026


