Władze Kolumbii rozpoczęły procedurę deportacji obcokrajowców należących do grup przestępczych. Siedemnastu z nich zostało ujętych w Medellin, na zachodzie kraju.
Jak przekazała stacja Blu Radio powołując się na burmistrza Medellin Federico Gutierreza, deportowane osoby to m.in. członkowie gangów handlujących bronią, narkotykami i wymuszającymi haracze. Kilku z nich było poszukiwanych przez Interpol oraz dopuściło się w przeszłości rozmaitych przestępstw.
Gutierrez nie sprecyzował narodowości osób, które w najbliższych godzinach zostaną wydalone z Kolumbii.
Jednym z wyborczych haseł urzędującego od sierpnia br. prezydenta Kolumbii Abelardo de la Esprielli była walka ze zorganizowaną przestępczością i grupami paramilitarnymi.
Niebawem po objęciu urzędu szefa państwa konserwatywny ten polityk ogłosił kontrole w całym kraju w celu ujęcia ukrywających się przestępców spoza Kolumbii.
We wtorek, po spotkaniu w Barranquilli z amerykańskim sekretarzem stanu Marco Rubio, prezydent zapowiedział, że oba kraje w najbliższym czasie będą zacieśniać współpracę m.in. w dziedzinie bezpieczeństwa, w tym walki z organizacjami paramilitarnymi i przemytnikami narkotyków.


