„Super Express” zorganizował debatę pod hasłem „Bitwa o Kraków” w związku ze zbliżającymi się przedterminowymi wyborami prezydenta miasta. Do udziału w niej nie zaproszono kandydata Konfederacji Korony Polskiej Michała Klimka.
W debacie, która trwała około półtorej godziny, wzięło udział sześcioro kandydatów. To Łukasz Gibała (własny komitet), Monika Piątkowska (popierana przez KO i PSL), Daria Gosek-Popiołek (Nowa Lewica), Michał Drewnicki (Prawo i Sprawiedliwość), Aleksandra Owca (Partia Razem) oraz Bartosz Bocheńczak (Konfederacja Wolność i Niepodległość).
Wśród zaproszonych do debaty zabrakło m.in. Michała Klimka, kandydata Konfederacji Korony Polskiej. Pominięcie to nie umknęło uwagi samego zainteresowanego, który zdecydował się publicznie skomentować decyzję „Super Expressu”.
Nie obrażam się na 'Super Express’ za pominięcie mnie w dzisiejszej debacie. Ignorowanie kandydata trzeciej siły politycznej w kraju nie świadczy jednak dobrze o redakcji i wymaga odnotowania. Przemilczanie w jawny sposób ma faworyzować pozostałych, w tym kontrkandydata, który do startu się nie zakwalifikował.
Dzisiejsze popołudnie wykorzystałem inaczej – chwilę temu wraz z przyjaciółmi złożyliśmy wymagane dokumenty, w tym ponad 5.500 podpisów poparcia pod moją kandydaturą.
Dziękuję wszystkim Państwu za to, że zdecydowaliście się poprzeć mój start w wyborach! Dziękuję za setki przeprowadzonych rozmów, wiele pomysłów i uściśniętych dłoni.
Czekamy na uchwałę Komisji Wyborczej – przed nami wymagający okres kampanii. Będę chciał się z Państwem spotykać możliwie często, aby byli Państwo przekonani, że głosując na mnie 27 września podejmujecie Państwo dobrą decyzję.
By zarejestrować kandydaturę, do 3 września w miejskiej komisji wyborczej należało złożyć co najmniej 3 tysiące podpisów. Teraz nastąpi ich liczenie i skrupulatne sprawdzanie, a obwieszczenie o zarejestrowanych kandydatach na prezydenta Krakowa zostanie podane do wiadomości publicznej 14 września. Przedterminowe wybory w Krakowie odbędą się 27 września.
Nie obrażam się na @se_pl za pominięcie mnie w dzisiejszej debacie. Ignorowanie kandydata trzeciej siły politycznej w kraju nie świadczy jednak dobrze o redakcji i wymaga odnotowania. Przemilczanie w jawny sposób ma faworyzować pozostałych, w tym kontrkandydata, który do startu… pic.twitter.com/F7lSynY2Bs
— Michał Klimek (@michalklimekkkp) September 2, 2026


