Strona głównaWiadomościPolskaAdwokatura zajmie się Romanem Giertychem. Poseł KO będzie się tłumaczył

Adwokatura zajmie się Romanem Giertychem. Poseł KO będzie się tłumaczył

-

- Reklama -

Rzecznik dyscyplinarny warszawskiej adwokatury zajmie się sprawą Romana Giertycha w związku z zarzutami wysnutymi wobec posła Koalicji Obywatelskiej przez Nicole Suszek siostrą zaginionego założyciela giełdy kryptowalut BitBay Sylwestra Suszka. Postępowanie ma wyjaśnić, czy adwokat aktywnie oferował swoje usługi prawne, co zgodnie z przepisami korporacji adwokackiej jest niedozwolone.

Sprawa ruszyła po wypowiedzi Nicole Suszek dla Polsat News, w której skrytykowała rolę Giertycha jako pełnomocnika Przemysława Krala. Kobieta relacjonowała, że w 2025 roku poseł Koalicji Obywatelskiej chciał reprezentować ją w sprawach przeciwko Marianowi W. „Mańkowi” i wspomnianemu Kralowi.

- Reklama -

Dla mnie jest to sprawa śmieszna, ponieważ pan Giertych chciał wyciągnąć ode mnie informacje na temat pana Przemysława Krala, a dzisiaj reprezentuje pana Krala – powiedziała. Dodała, że w jej ocenie Giertych ma „swoje jakieś tam ukryte działania” związane z jego pozycją polityczną.

- Reklama -

CZYTAJ WIĘCEJ: Nicole Suszek uderza w Romana Giertycha. „Wreszcie ludzie otworzą oczy” [VIDEO]

- Reklama -

Formalnie sprawę wyjaśni rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie. Informację tę potwierdził Wirtualnej Polsce szef Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati. Z ustaleń redakcji wynika, że wątpliwości adwokatury budzi przede wszystkim to, że Giertych miał aktywnie oferować swoje usługi, co jest sprzeczne z zasadami wykonywania zawodu.

„Adwokat nie może oferować swoich usług. To klient przychodzi do adwokata” – wyjaśnia jeden z rozmówców związanych ze środowiskiem.

Postępowanie ma również ustalić, czy poseł KO uzyskał od Nicole Suszek informacje, które następnie mogły posłużyć mu w roli pełnomocnika Przemysława Krala.

Jeśli rzecznik zdecyduje o formalnym wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, przesłuchana zostanie Nicole Suszek, a na podstawie jej relacji podjęte zostaną dalsze decyzje.

Jeśli Giertych zostałby uznany winnym, to grozi mu nagana, kara pieniężna, tymczasowe zawieszenie w czynnościach zawodowych lub wydalenie z adwokatury.

Sam Giertych twierdzi, że to Suszek jako pierwsza nawiązała z nim kontakt, ich rozmowa trwała 10 minut i nigdy więcej ze sobą nie rozmawiali.

Źródło:wp.pl

Najnowsze