Strona głównaWiadomościŚwiatONZ chce by Francja zapłaciła za... handel niewolnikami i co na to...

ONZ chce by Francja zapłaciła za… handel niewolnikami i co na to powiedziałby Adam Michnik?

-

- Reklama -

Mrożek w czasach PRL pisał do OZN, żeby ta zajęła się i Polakami, bo ci to „też Murzyni, tylko… biali”. ONZ nie posłuchała, chociaż jej roszczenia wobec Paryża za udział w „transatlantyckim handlu niewolnikami”, pokazują, że szansa na nasze biliony euro odszkodowań od Niemiec za II wojnę, to także nie całkiem stracona sprawa…

ONZ chce „naprawienia szkód” i uważa, że Francja powinna zapłacić „za transatlantycki handel niewolnikami”. Takie roszczenia wysunął Komitet ONZ walczący z rasizmem. Uważa, że ​​państwa zaangażowane w transatlantycki handel niewolnikami mają teraz „obowiązek naprawienia szkód wyrządzonych przez niewolnictwo”.

- Reklama -

Sto lat po potępieniu niewolnictwa przez prawo międzynarodowe, kwestia ta nadal budzi debaty w i to w instytucjach światowych. Państwa, które uczestniczyły, bezpośrednio lub pośrednio, w transatlantyckim handlu niewolnikami z Afryki, powinny teraz wypłacać reparacje – uważa Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej (CERD).

- Reklama -

Komitet opublikował 31 sierpnia tego roku nową interpretację Międzynarodowej Konwencji w sprawie Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Rasowej. Dotyczy to 182 państw, w tym Francji, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Według Komitetu, co najmniej 12,5 miliona Afrykanów zostało zniewolonych i deportowanych w ciągu czterech wieków trwania transatlantyckiego handlu niewolnikami.

- Reklama -

Jedna z „ekspertek” tej komisji, liberyjska prawniczka Pela Boker-Wilson, powiedziała, że postrzega to jako „przełomowy moment”. Jednak tekst nie ma mocy wiążącej. Państwa, które interpretację zignorują, nie narażają się na żadne sankcje. CERD stara się unikać bezpośredniego mówienia o pieniądzach i woli używać szerszego terminu „sprawiedliwości naprawczej”. Obejmuje to odszkodowania, restytucję mienia, rehabilitację, uznanie, przeprosiny.

CERD odrzuca tu argument upływu czasu, a jego „polityka historyczna” wydaje się być ukierunkowana na współczesną „lewicową pedagogikę” – „eliminacji dyskryminacji rasowej” i „walkę z rasizmem”. Na razie ta komisja ONZ „wzywa każde państwo do wdrożenia krajowego planu działania”.

W tekście podkreślono, że same „oficjalne przeprosiny” nie wystarczą i „powinny iść w parze z konkretnymi działaniami”. CERD wzywa również organizacje religijne, uniwersytety, przedsiębiorstwa, banki, ubezpieczycieli i instytucje finansowe, które „uczestniczyły w handlu niewolnikami, ułatwiały go lub czerpały z niego zyski” do uznanie swojej „historycznej roli” w tym procederze, udostępnienia archiwów i „wniesienia wkładu w reparacje proporcjonalnego do ich zaangażowania i korzyści, jakie z niego odniosły”.

Kilka krajów w działania „naprawcze” już się zaangażowało. W marcu 2026 roku parlament Holandii uznał transatlantycki handel niewolnikami za „najpoważniejszą zbrodnię przeciwko ludzkości”. Jeszcze w 2022 roku Holandia utworzyła fundusz w wysokości 200 milionów euro na „inicjatywy społeczne” związane z historią niewolnictwa i udziałem tego kraju. W ONZ działania CERD poparły 123 kraje, Stany Zjednoczone, Izrael i Argentyna były przeciw, a 52 kraje, w tym państwa członkowskie Unii Europejskiej, wstrzymały się od głosu.

Historia czasami płata psikusy i potrafi się odwrócić W 1825 roku np. Haiti musiało zapłacić Francji kontrybucję: 150 milionów franków w złocie jako rekompensatę dla byłych kolonistów z Saint-Domingue za ich utracony majątek. Kwota ta została zapłacona, a Paryż w zamian uznał ich niepodległość.

Ciekawe jak tego typu roszczenia skomentowałby niejaki Adam Michnik, który np. w przypadku roszczeń Polaków wobec Niemców karci raczej tych, którzy takie postulaty wysuwają:

Źródło: AFP/ Valeurs

Najnowsze