Strona głównaGŁÓWNYSzokujące nagranie z Warszawy. Imigrant pozwolił sobie na TO w biały dzień...

Szokujące nagranie z Warszawy. Imigrant pozwolił sobie na TO w biały dzień przy przystanku. „Czekamy jak komuś się stanie coś nieprzyjemnego?”

-

- Reklama -

Bartłomiej Wypartowicz opublikował nagranie, na którym imigrant zaczepia dziewczynki na przystanku autobusowym w Warszawie, a następnie masturbuje się tuż obok. Początkowo mężczyzna usłyszał szokującą reakcję ze strony policji, w kolejnych wpisach podziękował jednak służbom za reakcję.

„Dzisiaj na przystanku przy Hali Kopińskiej w Warszawie mężczyzna chodził, zaczepiał dziewczynki, podchodził, patrzył, po czym wszedł za przystanek i zaczął się publicznie onanizować. Obcokrajowiec. Po całej akcji zamówił sobie Ubera, wsiadł i odjechał” – napisał na X Bartłomiej Wypartowicz, udostępniając nagranie.

- Reklama -

Równie oburzająca jest relacja z reakcji policji.

- Reklama -

„Telefon do @PolskaPolicja został wykonany, usłyszałem że mam przyjść na komendę z pendrive z filmikiem. Zero innej reakcji. Wcale to nie jest zabawne. Rozumiem, że nie chce Wam się uganiać za takimi ludźmi? O godzinie 13.30 wsiadł do samochodu (Ubera) i odjechał. Rozumiem, że czekamy jak komuś się stanie coś nieprzyjemnego?” – podkreślił Wypartowicz.

- Reklama -

„Jeśli Policja zainteresuje się sprawą w sposób NORMALNY to posiadam film z widoczną twarzą jegomościa” – podsumował, oznaczając szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego.

Po kilku godzinach coś się najwyraźniej zmieniło. W dwóch komentarzach do swojego posta poinformował, że Komenda Stołeczna Policji zainteresowała się sprawą.

Wpis wywołał wiele reakcji. Wyjaśnił, że nie on był świadkiem zdarzenia, tylko jego „partnerka”, która „z oddali nagrywała”.

„Nie każdy wie jak się zachować. Miała tam pobiec? Przecież nawet by nie zdążyła. Jest monitoring na przystankach. Ganianie z pendrivem nic nie da. Nie dość że kilka godzin czekania to później usłyszę, że no fajnie my się tym zajmiemy. Po 6 miesiącach przyjdzie pocztą list o umorzeniu. To są poważne sprawy, dlatego piszę to publicznie i oznaczam policję” – wyjaśnił Wypartowicz.

Co ważne, to nie pierwszy podobny przypadek olewającego podejścia policji.

„U bliskiej osoby dziewczynka była zaczepiana na ulicy, tarasowane przejście, namawianie do wejścia do auta, udało jej się uciec. Zawiadomienie zostało wysłane e-mailem z wszystkimi danymi. Zero reakcji policji. Zero. Null” – napisał w komentarzu Marcin Wątrobiński.

Ważne spostrzeżenie poczynił też Dawid. „Kiedy wreszcie dotrze do makówek, że łatka 'legalny’ niewiele zmienia. Często słyszę 'stop nielegalnej imigracji’, tak jakby 'legalni’ byli niezdolni od złych zachowań? To jest wiara w magiczne działanie stempla urzędowego, zwój z zaklęciem normalnie. XD Stop każdej imigracji” – podsumował internauta.

Źródło:X / nczas.info

Najnowsze