Jerzy Zięba, znany propagator medycyny alternatywnej, ujawnił Polskiemu Radiu przebieg swojej sierpniowej wizyty w Kancelarii Prezydenta. Spotkanie, do którego doszło na początku miesiąca, dotyczyło kontrowersyjnej nowelizacji ustawy o prawach pacjenta, określanej jako „lex szarlatan”.
Do spotkania w Pałacu Prezydenckim doszło kilka tygodni temu, gdy Zięba wraz z grupą zwolenników medycyny niekonwencjonalnej złożył wizytę u przedstawicieli Kancelarii Prezydenta. Delegacja przyniosła petycję przeciwko ustawie „lex szarlatan”, którą ostatecznie Nawrocki odesłał do Trybunału Konstytucyjnego.
Rozmówcą Zięby był jeden z doradców prezydenta Karola Nawrockiego. Promotor terapii alternatywnych. Sam podsumował spotkanie jako „fantastyczne przyjęcie” .
Głos w sprawie zabrał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, który stwierdził, że wizyta Zięby w Pałacu Prezydenckim „była błędem”. Zapewnił, że nie miała ona żadnego wpływu na decyzję prezydenta Nawrockiego ws. „lex szarlatan”.
Zięba przekonuje z kolei, że o jego wizycie w Pałacu Prezydenckim wiedziano z wyprzedzeniem. Jak mówi, przedstawił przypadki pacjentów, którym metody naturalne dosłownie uratowały życie. Przestrzegał, że wejście w życie totalitarnego „lex szarlatan” to odebranie Polakom prawa do ratowania własnego zdrowia.
Wypowiadał się też o leczeniu poważnych chorób. Wskazywał m.in. na możliwość szybkiego radzenia sobie z sepsą oraz stosowania – jak to określił – nowatorskich i unikatowych metod leczenia chorób nowotworowych.
– Wykazałem panu ministrowi wtedy, dlaczego nowotwór złośliwy – nowotwór mózgu, czyli glejak, jest najłatwiej wyleczalnym nowotworem. Ja to uzasadniłem – powiedział Jerzy Zięba.


