Sean Grayson, były zastępca szeryfa hrabstwa Sangamon w stanie Illinois, skazany za zabójstwo Sonyi Massey w jej domu w 2024 roku, zmarł w więzieniu. Potwierdził to w niedzielę jego adwokat. Nagranie z kamery nasobnej ukazuje brutalny charakter jego interwencji.
Według CBS News Grayson zmagał się z rakiem jelita grubego w czwartym stadium i był w trakcie leczenia. Nie ustalono, czy choroba była bezpośrednią przyczyną śmierci.
32-latek został w październiku ubiegłego roku uznany za winnego zabójstwa drugiego stopnia i skazany na 20 lat więzienia, po których miał odbyć dwuletni nadzór. W minionym miesiącu komisja ds. zwolnień więźniów stanu Illinois odrzuciła jego wniosek o zwolnienie ze względów zdrowotnych, mimo wskazania na zaawansowane stadium choroby.
W lipcu 2024 roku 36-letnia Sonya Massey wezwała policję, podejrzewając obecność intruza w domu. Grayson wraz z partnerem przybyli na miejsce. Według jego relacji kobieta miała zachowywać się nieprzewidywalnie i idąc w stronę garnka z wodą na kuchence, powiedzieć, że „skarci go w imię Jezusa”.
Nagranie z kamery nasobnej partnera Graysona zarejestrowało moment, w którym funkcjonariusz postrzelił Massey. Kamera Graysona przez większość interwencji była wyłączona.
– Lepiej tego k…a nie rób. Przysięgam na Boga, że, wpakuję ci kulę prosto w twarz – mówi na nagraniu Grayson do trzymającej garnek Massey. Kobieta przeprasza i kuli się, ale według prokuratury w tym momencie pada strzał. Słychać trzy wystrzały.
Dawson Farley, partner Graysona, zeznał, że nie obawiał się Massey, lecz Graysona. Przyznał, że słowa kobiety wprawiły go w konsternację, ale nie odebrał ich jako groźby. Broń wyciągnął tylko dlatego, że zrobił to Grayson.


