Strona głównaGŁÓWNYUśmiechnięci komedianci brną dalej w farsę. Kolejne zarzuty dla Grzegorz Brauna

Uśmiechnięci komedianci brną dalej w farsę. Kolejne zarzuty dla Grzegorz Brauna

-

- Reklama -

Lider Konfederacji Korony Polskiej, polski poseł do Parlamentu Europejskiego Grzegorz Braun usłyszał w czwartek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie „zarzuty popełnienia czterech przestępstw” – przekazał prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Dodał, że Braun nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Te zarzuty to kupa śmiechu i kłamstwa.

Prokurator krajowy poinformował w piątek w TVN 24, że Grzegorz Braun usłyszał w czwartek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie „zarzuty czterech przestępstw”, do których – jak dodał – nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień.

- Reklama -

Zapytany o jakie przestępstwa chodzi, Korneluk przekazał, że są to przestępstwa dotyczące zdarzeń z wiosny 2025 r.

– Dotyczące kradzieży flagi Ukrainy z Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej, kradzieży też flagi Unii Europejskiej, zniszczenia wystawy poświęconej LGBT w Sejmie, a także pomówienia Muzeum Żydów Polskich za słowa związane z żonkilami – wyjaśnił.

Przedstawienie zarzutów europosłowi było możliwe po tym, jak w pod koniec marca br. Parlament Europejski opowiedział się wnioskiem o uchylenie immunitetu Grzegorzowi Braunowi, za te konkretne sprawy. Wniosek ten do PE skierowała w lipcu 2025 r. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

Sprawy, w których polityk usłyszał zarzuty dotyczą kradzieży flagi Ukrainy z Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej z kwietnia 2025 r. oraz kradzieży flagi UE z holu Ministerstwa Przemysłu w Katowicach z maja tego samego roku. Kolejna to sprawa z kwietnia ub.r., kiedy Braun pomówił organizatorów akcji społecznej „Żonkile”, w czasie jednej z transmitowanych debat prezydenckich. Polityk nazwał żółty żonkil – symbol akcji społeczno-edukacyjnej organizowanej corocznie przez Muzeum Historii Żydów Polskich Polin – „znakiem hańby”.

Ostatnia kwestia dotyczy zdarzenia z czerwca 2025 r., kiedy europoseł zniszczył w holu głównym Sejmu wystawę poświęconą społeczności LGBT+. Po zniszczeniu wystawy zakazano Braunowi wstępu i wjazdu na teren polskiego Sejmu. Podstawą tego zarządzenia był sejmowy regulamin, który wskazuje, że „nie zezwala się na wejście i wjazd na tereny oraz wejście do budynków osobom, które swoim zachowaniem lub wyglądem naruszają powagę Sejmu lub Senatu”. Obecny marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że podtrzyma decyzję o niewpuszczaniu Brauna do Sejmu.

Zarzuty Korneluka to kupa śmiechu i kłamstwa

Wyjaśniamy wszystko po kolei.

1. Kradzież flagi Ukrainy

Prawdą jest, że Grzegorz Braun z pomocą wolontariuszy, ściągnął flagę Ukrainy z Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej w kwietniu 2025 r. Jednak kłamstwem jest, że ją ukradł. Grzegorz Braun szanuje symbole narodowe – na polskich urzędach mają wisieć tylko polskie flagi, a miejsce dla flag innych państw jest w ich placówkach dyplomatycznych. Tak też zrobił Braun – przekazał z szacunkiem zdjętą flagę Ukrainy do ambasady Ukrainy w Warszawie, co widać na poniższym materiale video.

2. „Kradzież” flagi UE

Prawdą jest, że Grzegorz Braun zabrał flagę UE z polskiego urzędu, a potem ją spalił. Jednak zgodnie z polskim prawem flaga UE jest flagą organizacji międzynarodowej i nie podlega ochronie jak flagi innych państw. W związku z tym kradzież takiej flagi należy oceniać pod kątem jej wartości. Flaga UE kosztuje około 30 zł. Kradzież 30 złotych to wykroczenie (ponieważ kwota ta nie przekracza progu 800 zł). Zgodnie z Kodeksem wykroczeń teoretycznie grozi za nie kara aresztu (od 5 do 30 dni), ograniczenia wolności (np. prace społeczne) albo grzywna od 20 do 5000 złotych. W praktyce najczęściej kończy się to mandatem karnym lub grzywną. Ciężko jest wsadzić kogoś do więzienia za 30 zł, ale już takie przypadki w Polsce się zdarzały, więc kto wie co zrobią uśmiechnięci prokuratorzy i sądy…

3. Zniszczenie wystawy LGBT w Sejmie

W czerwcu 2025 r. Grzegorz Braun połamał kilka tablic wystawionych w Sejmie, będących elementami wystawy o „społeczności LGBT+”. Organizatorzy z „Tęczowego Opola” wycenili tablice na około 3600 zł, co wydaje się przesadą. Jednak Grzegorz Braun przekazał, że działał w celu obrony moralności publicznej i zapobieżeniu zgorszeniu publicznemu. Art. 51. Kodeksu wykroczeń mówi, że „kto (…) wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.” Braun przeciwdziałał temu przestępstwu.

4. Żydowski żonkil

Prawdą jest, że Grzegorz Braun podczas jednej z debat prezydenckich powiedział do Rafała Trzaskowskiego: „Parę dni temu był pan oflagowany tym żydowskim żonkilem, tym znakiem hańby”.

Kilka dni później na spotkaniu w Płocku Braun wyjaśnił szerzej co miał na myśli: „Z nim też nie chodzi o serdeczną pamięć poległych i pomordowanych, ale – w dużym skrócie – o wchodzenie Polakom na głowę, obsikiwanie terytorium. Są żydowskie żonkile, a gdzie są w klapach marynarek funkcjonariuszy frontu ideologicznego, polityków wołyńskie kwiaty lnu, kiedy przychodzi rocznica? […] Monopol przemilczenia, przekłamania eksponuje ten emblemat i w związku z tym to nie jest znak serdecznej pamięci pomordowanych, tylko spektakl tryumfalizmu żydowskiego wobec Polaków. […] W tym kontekście przypinanie tego żonkila jest znakiem hańby, dominacji, przemocy symbolicznej stosowanej wobec Polaków.”

Nie można tego uznać za „pomówienie” tylko za twardą ocenę rzeczywistości – Polacy są tresowani do użalania się nad Żydami i stawiania ich na pierwszym miejscu, a polskie ofiary są spychane na dalszy plan.

Od grudnia zeszłego roku przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Pragi Południe toczy się proces Brauna, w którym europoseł jest oskarżony m.in. w sprawach zgaszenia gaśnicą świec chanukowych w Sejmie w grudniu 2023 r. oraz zajść w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii w 2022 r., gdy w czasie pandemii Braun wszedł do szpitala z grupą osób, a żadna z nich – o zgrozo! – nie miała maseczek – a następnie wszedł na spotkanie dyrekcji placówki i miał zaatakować jej dyrektora, dr. Łukasza Szumowskiego. Gdyby zaatakował tego snaitarystę w maseczce, to nie byłoby problemu…

Źródło:PAP, nczas.info

Najnowsze